Cztery lata w otwartej klatce, bo ktoś ukradł drzwi - Gdańsk "miasto, które działa"

Przez cztery lata mieszkańcy ul. Starowiejskiej 31Mapka w gdańskiej Letnicy nie mieli drzwi do klatki, bo ktoś je ukradł. Nowych nie wstawiono, bo Gdańskich Nieruchomości, do których należy budynek, nie udało się doprosić. Dopiero, gdy sprawa nabrała rozgłosu w mediach społecznościowych, pojawiły się drzwi - takie, jak od toalety. Później zamontowano kolejne, mniej groteskowe, ale nadal "z innej parafii". Zarządca budynku przeprasza i obiecuje, że sprawa znajdzie szczęśliwy finał już niebawem.


#gdansk

trojmiasto.pl

Komentarze (4)

Rozumiem, że to zadanie administracji budynku, ale 4 lata czekać za drzwiami?


„Administrator zaniedbuje budynek, nie mieszkańcy. Rachunki za gaz ogromne, przeciągi codziennie, osoby z niepełnosprawnością mieszkały w warunkach trudnych do wyobrażenia.”


Ile tam rodzin mieszka?Drzwi z marketu coś koło tysiąca.

Sami by wstawili tak na szybko i taniej by wyszło niż przez te lata podwyższone rachunki za gaz i taki dyskomfort.Albo chodził bym codziennie do administracji, aż bym wychodził.

Chyba, że to budynek socjalny dla ludzi z zespołem downa (nie obrażając chorych), albo jakimiś innymi dysfunkcjami.

Bo szczerze mówiąc tak to wygląda.

@artu3131 od tego jest fundusz remontowy. Jeśli jest za mało to się robi jednorazową opłatę ekstra.

Robił bym maksymalny rozpierdol w siedzibie wspólnoty/ spółdzielni że sami by założyli drzwi dla świętego.

Zaloguj się aby komentować