Dyskusja użytkownika Rozpierpapierduchacz
Często na wykopowym psim tagu padało pytanie "jakiego psa wybrać?" i wtórowała mu zawsze ta sama odpowiedź "a co jesteś w stanie mu zaoferować?" Bo widzicie, mnóstwo ludzi szuka psa pasujących do jego oczekiwań, problem polega na tym, że pies to nie auto które ma "takie i takie spalanie" i "taki i taki bagażnik" - są to stworzenia żywe, które mają potrzeby i to rolą właściciela jest o te potrzeby zadbać. Co więcej - psy nie są takie same. Nawet wybierając w obrębie jednej rasy będą osobniki o różnych charakterach, zainteresowaniach, problemach i potrzebach.
Wiele osób "oferuje psu podwórko" - o czym już kiedyś pisałem, że nic nie wnosi. Podwórko nie zapewnia psu eksploracji, której potrzebuje.
Inni mówią, że "są aktywni", ale czy to jest aktywność, którą można uprawiać z psem? Młode psy, zwłaszcza ras dużych i olbrzymich, nie powinny być "zmuszane" do biegania, ponieważ jest to bardzo obciążające dla stawów. Oczywiście jak weźmiesz psa biegać to raczej będzie chciał, ale nadal będzie to bieg wymuszony, bo nie ma możliwości zatrzymania się czy zwolnienia, musi nadążyć, dodatkowo będą napędzały go emocje. Więc od razu odpadają wszystkie biegi, jazdy na rolkach, rowerze etc. Więc okazuje się, że pies będzie stanowił przeszkodę dla aktywności, a aktywność argument za psem.
To samo tyczy się osób "aktywnych" ale wyjazdowo. Góry? No z psem ciężko, liczba szlaków, które nadają się dla psów zdecydowanie zmniejsza pulę, z której można wybierać. Szukanie zakwaterowania z psem też jest trudniejsze niż bez, zostawianie psa z kimś to szukanie chętnych/hotelów/opiekunów i wybranie odpowiednich, więc stres dla właściciela, stres dla psa etc.
Dochodzi też praca nad charakterem psa, socjalizacja, ewentualne problemy behawioralne czy zdrowotne i tak dalej i tak dalej i tak dalej. Prawda jest taka, z perspektywy szarego człowieka, patrząc przez pryzmat czysto logiczny - posiadanie psa jest do d⁎⁎y. Żre to, leczyć trzeba, choćby gnoiło to trzeba wyprowadzić, a to czasem nawet wyjść nie chce, spacery codziennie, praca głową codziennie, jak nie zadbasz to coś zniszczy, jak nie nauczysz zostawiać samemu to będzie ryja drzeć, Kto normalny by się w to pchał?
No ale logika to nie wszystko, a emocjonalnie psy to coś absolutnie innego, więc bierzemy je i tak. I to jest ok. Tak naprawdę psa można wybrać ze względu na jego historię, na to jak wygląda, czy na to jak pachnie - ale TYLKO jeśli jesteśmy gotowi na spełnianie jego potrzeb, które przyjdą z tym w pakiecie, nie ważne jakie będą. Ale jeśli nie będzie się to pokrywało z tym co mamy mu do zaoferowania, to w tej relacji męczyć będą się wszyscy.
"Pies to najlepszy przyjaciel człowieka." Cała rzecz w tym, żeby to odwzajemnić.


