Komentarze (22)
@Kahzad a proszę cię bardzo, masz 21 lat, nie skończyłeś studiów, mieszkasz w Krakowie z rodzicami. Co robisz? Jak osiągasz sukces i czym jest ten sukces?
@Dzban3Waza masz 21 lat, jesteś w miarę świadomy od maks 3 lat. Masz przed sobą kolejne 42 lata lekko licząc, z czego każdy kolejny rok świadomość wzrasta. To dopiero początek życia.
@solly po pierwsze to jest młody i opcje na realizacje dopiero teraz zaczyna budować. A po drugie jest na tym rowerze, a nie na "czymś większym", więc zdecydowanie nie zaczął realizować
@Kahzad
>po pierwsze to jest młody i opcje na realizacje dopiero teraz zaczyna budować.
A co jeśli nie może?
>A po drugie jest na tym rowerze, a nie na "czymś większym", więc zdecydowanie nie zaczął realizować
Tak, tak, każdy jest kowalem swojego losu. Pierdolenie tych, którzy mieli lepiej XD
@solly nie może decydować w własnym życiu? Serio?
Nie każdy jest kowalem własnego losu, jednak jest to zdecydowana większość. Oczywiście bądźmy racjonalni, jeżeli ktoś urodził się w XXI wieku, w Norwegii i ma 35 lat, a wymarzył sobie podbój starożytnej Persji przed 30., to faktycznie ma pecha.
@Kahzad
>nie może decydować w własnym życiu? Serio?
W jakim stopniu? Jeśli był na przykład wybitnym studentem na uczelni i niedługo przed obroną pracy dyplomowej doznał udaru i cała wiedza ubyła, to też znaczy, że "jedynie myślał zamiast realizować"?
Albo jak ktoś chce zostać lekkoatletą i pierdolnął go samochód i został przez to inwalidą? To też jest kowalem swojego losu?
Zaraz powiesz że sobie wybieram jakieś niemożliwe (bo przecież nikt nie jest potrącany przez samochody) scenariusze. No to weźmy bardziej powszechny przykład ambitnego dziecka, które urodziło się w patologicznej, biednej rodzinie alkoholików, jest bite, a wszelki rozwój jest jemu utrudniany. Taki ktoś często zacznie od takiego rowerka jak na zdjęciu, co ty pewnie szybko skrytykujesz, bo przecież ty byś lepiej sobie z tym poradził xD
Ja miałem ziomka, który jednego dnia wrócił do domu i musiał napierdalać się z ojczymem co w tamtej chwili traktował na śmierć i życie. W takim domu długo nie wytrzymał i musiał spierdalać, ale trzeba się jakoś utrzymać, więc zaczął szukać roboty. To, co znalazł było nie do pogodzenia ze szkołą, więc zjebał liceum. Jebany leń xD
Aż trudno mi uwierzyć, że ktoś może być takim prostakiem jak ty.
@solly zacznijmy od początku, tak na logikę - od kogo zależny jest twój sukces? Od Ciebie, czy od otoczenia/środowiska/szczęśliwego trafu?
Jeżeli zależy od Ciebie to jest to twój sukces, a jeżeli zależy od innych czynników to nie jest to twój sukces.
Idąc do napisu "Myślałem, że urodziłem się do czegoś większego". Ale że co? Myślał, że z urodzenia pisany mu jest sukces? Bo ma bogatych rodziców? Bo jest inteligentny?
Sukces odnosi się nie dzięki czemuś, tylko wbrew. Dlatego jest to SUKCES.
@Kahzad Blablabla, wrocmy do pierwszego pytania jakie uslyszales, czyli:
>a proszę cię bardzo, masz 21 lat, nie skończyłeś studiów, mieszkasz w Krakowie z rodzicami. Co robisz? Jak osiągasz sukces i czym jest ten sukces?
Bo jazda rowerem jest najwidoczniej uwlaczajaca dla ciebie. Pytam, na jakim etapie bys byl i w jaki sposob bys to osiagnal w tyle czasu.
@solly nie dla mnie jazda na rowerze jest uwłaczająca tylko najwyraźniej dla rowerzysty na zdjęciu. Sam o tym napisał
Zadałeś świetne pytanie na które każdy musi sobie zadać pytanie - czym jest sukces dla mnie? I to jest punkt wyjścia, reszta zależy od sytuacji. Mając 21 lat i co najmniej drugie tyle (jeżeli nie więcej) można naprawdę sporo osiągnąć. W ostateczności czas to jedyny zasób, który mamy, a który nam ubywa i to właśnie zarządzanie czasem jest kluczowe. Z drugiej strony mając 21 lat to nawet działając powoli, gdzieś dojść można.
@Kahzad
>nie dla mnie jazda na rowerze jest uwłaczająca tylko najwyraźniej dla rowerzysty na zdjęciu. Sam o tym napisał
Jednocześnie sam wspomniałeś:
>jest na tym rowerze, a nie na "czymś większym", więc zdecydowanie nie zaczął realizować
Więc najwidoczniej masz jakiś problem z tym, z jakiego poziomu ktoś zaczyna.
>zacznijmy od początku, tak na logikę - od kogo zależny jest twój sukces? Od Ciebie, czy od otoczenia/środowiska/szczęśliwego trafu?
>Jeżeli zależy od Ciebie to jest to twój sukces
Boże, co za pierdolenie xD Sukces zależy od wielu rzeczy i to nie jest zadanie z logiki matematycznej w liceum. To, jak komuś się powiedzie zależy nie jedynie od tego, jak ciężko pracuje, ale też od:
-otoczenia (kochająca bogata rodzina faktycznie daje ci szanse na przyszłość w porównaniu z biednymi alkoholikami),
-zdarzeń losowych, takie jak pierdolnięcie przez samochód,
-cech wrodzonych (dziecko urodzone z HIVem ma niewątpliwie gorszą sytuację od zdrowego dziecka),
-położenia geograficznego - człowiek w KRLD ma trochę chujowe perspektywy na życie, albo mieszkaniec Zimbabwe.
Jest tego zapewne więcej, wszystko się tutaj może zjebać. Nie wiem, jak można tego nie widzieć XD
Czy ktoś, komu rodzice płacą za studia i kupują mieszkanie może odnieść sukces? Tak, bo wymaga to też jego wkładu. Jeśli ktoś jest w chujowej sytuacji (nie wiem, jaki przykład ci podać, żeby ci to uzmysłowić, bo pewnie nie przeczytasz) i zdaje sobie z tego sprawę tak siebie komentując (zdjęcie), to dalej nie wiem, jak wnioskujesz, że koleś nic nie realizuje. A co jeśli koleś robi wszystko, co może, ale to zwyczajnie nie wystarcza? Nie może być!
@tomilidzons No niestety jak się rodzisz z ciut mniejszym IQ bez predyspozycji do nauki + mniej urodziwy niż ogół społeczeństwa to jesteś w d
@Mel Nie musisz być wcale głupszy i brzydszy, możesz być inteligentny i przystojjny, ale jak brak ci przebojowości, nie masz siły przebicia, nie potrafisz się sprzedać ani zawalczyć o swoje, z natury jesteś wycofany - to tak czy inaczej chuj z tego będzie i kariery nie zrobisz.
@wiatrodewsi o to tez. mozesz byc bardzo madrym czlowiekiem z zajebistymi umiejetnosciami, ale jesli na rozmowie o prace nie pokazesz ze jestes pewniakiem to chuj ci w dupe xD
@wiatrodewsi Nie zgodzę się do końca, bo jak jesteś inteligentny i przebojowy wizualnie, ale wycofany, to i tak masz dużego plusa od życia, bo nie oszukujmy się, ale ludzie lepiej traktują ludzi urodziwych, a jak jesteś mądry to nie dajesz sobie w kasze dmuchać i brak tej siły przebicia nie jest jakimś mega istotnym czynnikiem, bo często ludzie sami do takiej jednostki ciągną.
Zaloguj się aby komentować
