Cwaniactwa zawsze było pełno. I niestety będzie, jeśli system na to pozwala. Pamiętajcie, że gościu na A1 rozjebał się nie swoim samochodem, ale wziętym w leasing. Potem jeszcze zadzwonił do firmy leasingującej, żeby mu nową gablotę podesłali. Leasingowanymi samochodami jeżdżą żony czy dzieci janusza biznesu - po to, żeby tym leasingiem zrobić sobie "koszty" i uniknąć opodatkowania #kpo #afera #przemyslenia