Cóż to była za wyprawa do #lidl Już po wyjściu z bloku patrzę i widzę jakąś dużą skrzynię przez krzaki. Myślę sobie oby tylko nie jakaś bucząca skrzynka elektryczna. Podchodzę a to tyci tyci paczkomat DPD XD. Idę dalej, wyrzucam śmieci do śmietnika i idę do One boxa wrzucić zwrot a tam jakiś dziadek z psem paczkę odbierają i zamieniliśmy słowo. Już będąc w Lidlu poszedłem szukać pasty do zębów a tam kurna takie ceny, że taniej można kupić krem czekoladowy xd, ale po dokładniejszym przeszukaniu znalazłem jakąś lidlową w promocji z 5 na 4 zł i to taka większa tubka a pasta z jakimś bajerami.


Nagle matka dzwoni. Mówi, że coś kluczy nie może znaleźć a już całą torebkę w pracy przekopała no to ja jej mówię -wiszą na haczyku w kuchni w domu a ta do mnie -to mogłeś od razu powiedzieć, że znalazłeś (no k⁎⁎wa chyba to właśnie zrobiłem) #logikakobiet


Liczyłem też, że w Lidlu będą jakieś resztki zniczy i wkładów w dobrych cenach, ale nie ma promocji. Wziąłem jedynie na zaś jeden dłuższy wkład za 3 zeta. Dłuższy zamiast krótszego i grubego aby go sobie przeciąć na pół i mieć dwa punkty świetlne ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Wracając z Lidla zauważyłem drugi automat DPD przy ścianie budynku. Nieźle.


#dpd

06031540-161e-4414-ab07-3f2f1296d405
b354f876-48a6-471b-ae7a-a1f6ae26f683
67da1b9b-0352-45ce-aed3-917118241e76

Komentarze (11)

@JaktologinniepoprawnyWTF Ale o co chodzi? Wpis z cyklu: "Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem."

Zaloguj się aby komentować