– „Cóż to by była za edycja, w której ostentacyjnie nie zlekceważyłbym zasad? Toż to nie po chrześcijańsku!” – pomyślałem sobie, no i zasadę dotyczącą tematu w wytworze poniższym postanowiłem całkowicie zignorować:


***


O bezsenności


Czas tak ci wtedy powoli płynie:

– „By Morfeusza kiła trafiła!” –

myślisz, niemal dostając świra

po trzeciej bezsennej w łóżku godzinie.


Owce zliczyłeś już w całej gminie,

na wylot deseń poznałeś firan,

setny wulgarny rzuciłeś wyraz,

no i łyknąłeś melatoninę.


Lecz leżysz i martwisz się snu obsuwą,

i to zmartwienie sen spędza ci z powiek,

a więc w rozpaczy modlisz się: – Boże…


Aż w końcu, gdzieś między trzecią a drugą,

gdy sen już dreptał ci po powiekach

to pies sąsiada – no wziął i zaszczekał.


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (2)

@George_Stark ja dziś tak miałem jak wróciłem o 6 rano z pracy, do 10 się pokręciłem w łóżku z boku na bok, wstałem, zjadłem twaróg i poszedłem biegać.

@George_Stark


Lecz leżysz i martwisz się snu obsuwą,

i to zmartwienie sen spędza ci z powiek,

a więc w rozpaczy modlisz się: – Boże…


No majstersztyk. Jakbym czytała o swoich bezsennych nocach.

Zaloguj się aby komentować