Komentarze (9)

@PrzegralemZycie Chłopie, miałem tak samo. Masz pewnie taki sam problem jak ja, masakryczna przemiana materii. Poćwiczysz 5 minut i kilogram w dół. Zjesz kilo słodyczy i dwie pizze - nic. Musisz po prostu uzbroić się w cierpliwość, bo pewnie i tkanki mięśniowej będziesz mieć wolny przyrost. Ja tak ćwiczę sobie nieregularnie jakieś 10 lat (z długą przerwą na małżeństwo), bo byłem wysoki i chudy. Kiedyś ważyłem 74kg przy 190 cm wzrostu, 4% tkanki tłuszczowej. Teraz 92kg, 8-coś% tkanki tłuszczowej. Nawet nie muszę nic robić, żeby być docięty Powodzenia!

@Analnydestruktor cóż, ma to swoje plusy i minusy Jeśli się jest aktywnym i ćwiczy, to można mieć fajne rezultaty. W moim przypadku np. ludzie nie spodziewają się, że ważę 92 kg, bo i tak wciąż jestem bardzo szczupły, ale np. jeśli ściągnę koszulkę, to niedawno mi ktoś przypadkiem podczas pracy na działce powiedział "o kurde, nie spodziewałem się, że masz tak dobite cycki!". No i mam też siły więcej niż na to wyglądam. Ale też mam mega mocne i sztywne kości i stawy (to taki chyba skutek uboczny aktywności przy takim wzroście i obciążeniu). Szpagatu poprzecznego to jak zrobię 90 stopni, to jest sukces - stawy blokują (wzdłużny ok). Mostek - tragedia. Rąk do tyłu prawie nie wygnę. Aha, no i nie muszę zakładać pasa przy większości nurkowań haha

Zaloguj się aby komentować