Komentarze (8)

Mnie zawsze fascynowało, że piloci zawsze wiedzieli który przełącznik jest do czego. I to, że są daleko od siedzisk więc pewnie jeden pilot do drugiego gadał "John, wwez mi włącz ten wichsjster do wichsjstrowania tego i owego". Oczyma wyobraźni widzę ile rzeczy może się tam popsuć. Albo nawet przechodząc zahaczyć o coś.

@Atexor jest ich dużo ale przecież nie tysiące i pilot spokojnie wszystko ogarnia; kabina jest dość mała i ciasna i wszędzie można spokojnie sięgnąć

@pol-scot po to są checklisty, żeby piloci nie musieli polegać tylko na swojej pamięci. Poza tym wszystkie przełączniki są zdublowane dla bezpieczeństwa

@pol-scot @madhouze Tam był jeszcze mechanik/inżynier lotu na trzecim miejscu z tyłu.

To był kolejny powód, żeby wycofać Concordy- trzyosobowe załogi, oprócz całej masy innych rzeczy, które były zbyt uciążliwe w utrzymaniu.

Zaloguj się aby komentować