Co się dzieje w tych debatach. Drapiemy już dna.
Horała PiS. Twierdzi, że nie można krytykować właścicieli niewolników, bo to ich pogląd, wierzenie. Wystarczy trochę zgłębić tę kwestię, aby dostrzec, że to naprawdę jest dno intelektualnego dyskursu i chory pogląd, szczególnie w przypadku kogoś, kto sprawuje władzę.
W tym wypadku nie jest to etyczny wybór państwa, lecz moralny, ponieważ opiera się na dogmatach, zapisach w świętych księgach oraz wierzeniach, że niewolnictwo jest akceptowalne i niektórzy ludzie mają mniejszą wartość niż inni.
Etycznie jest to nadal złe. Prawo jest oparte na morałach, które wielokrotnie są sprzeczne z etyką, co może prowadzić do nadużyć. Przykładowo, ojciec umierającego dziecka ukradł bardzo drogi lek, by uratować swoje dziecko. Złamał prawo, ukradł coś, co moralnie było złe. Jednak etycznie postąpił słusznie, ratując życie dziecka.
Horała nie tylko nie rozróżnia etyki i moralności, ale tym samym wyrzuca etykę przez okno, co właśnie prowadzi do takich patologii jak niewolnictwo. Uważam, że to bardzo niebezpieczny tok rozumowania dla kogoś, kto ma decydować o losach społeczeństwa.
Mądre państwo powinno łączyć etykę jako krytykę moralności. W przykładzie, który podałem wyżej, mądry sędzia uwzględniłby okoliczności kradzieży. Etycznie oceniłby, że ojciec ratował życie i na tej podstawie zastosowałby okoliczności łagodzące.
#polityka