Komentarze (9)

@Pouek Ciekawi mnie następująca sytuacja:

Stoję przed przejazdem samochodem i widzę, że jakieś auto utknęło pomiędzy rogatkami i kombinuje jak wyjechać. To czy jeżeli wysiadłbym z samochodu i z buda wyłamał rogatki, to potrąciliby mi to z mojego OC, zapłaciłbym za naprawę (+ inne nieprzyjemności), czy obciążyliby kierowcę, który utknął?

I generalnie jak po takim zdarzeniu się zachować? Zadzwonić gdzieś? Zgłosić się? Odjechać i czekać, że mnie znajdą sami XD?

@HmmJakiWybracNick Byłoby to działanie w stanie wyższej konieczności, więc w NAJGORSZYM wypadku skończyłoby się w sądzie (nie wiem, kto byłby powodem - PKP? Firma ubezpieczeniowa?), w którym zapadłby korzystny dla Ciebie wyrok.

@HmmJakiWybracNick w komentarzu do filmiku ktoś napisał, że wystarczy podnieść szlaban (co nie jest trudne bo jest odpowiednia przeciwwaga), a podniesienie szlabanu ma ten sam efekt co jego wylamanie

@spalona_zarowka większość wypadku na przejazdach to około 5 sekund po wjeździe - wysiadasz z autka, podnosisz szlaban, wracasz do samochodu,

kurwa, gdzie wracasz?

do jakiego kurwa samochodu?

pociąg go zabrał

@superhero tylko widzisz, komentarz na który odpowiadam brzmi: "widzę, że jakieś auto utknęło pomiędzy rogatkami i kombinuje jak wyjechać. To czy jeżeli wysiadłbym z samochodu i z buda wyłamał rogatki, to potrąciliby mi to z mojego OC, zapłaciłbym za naprawę (+ inne nieprzyjemności)"

więc stwierdziłem że warto o tym napisać, że nie są potrzebne takie drastyczne środki. Oczywiście że lepiej jest to wszystko mieć gdzieś i spieprzać wyłamując szlaban

Zaloguj się aby komentować