Tata jak wybudował dom to zostawił takie przejście 1,5 metra na piętrze, przy krawędzi budynku. Był to taki schowek. Drzwi do niego znajdowały się w małym pokoju, w szafie za takim lustrem do którego był potrzebny kluczyk.
Jak tam mieszkaliśmy robiłem zakład z znajomymi, że schowam się w tym pokoju i mnie nie znajdą. Zawsze wygrywałem.
@radek-piotr-krasny byly takie dwie realne historie w Stanach, gdzie jacys przestepcy sobie mieszkali w domach tak sie chowajac. W dodatku jeden koles byl zaburzony i wygladal dosyc dziwnie - troche jak wampir i planowal zabicie kobiety u ktorej mieszkal, a w drugim przypadku (chyba rodzina zamieszkala na Hawajach) gosciu tez zaburzony robil jakies obserwacje rodziny z ktora mieszkal i robil notatki o nich, w ktorych opisywal jak przeprowadzi na nich zabiegi chirurgiczne. W obu przypadkach, cudem nic sie nie stalo i sprawcy byli aresztowani. Mysle, ze u nas takie cos jest srednio mozliwe, bo np. szyby wentylacyjne sa za male zeby sie tam chowac, tak samo nie ma przestrzeni miedzy scianami. W US sa domy z tektury i mozna sie chowac w scianie xD
Zaloguj się aby komentować