Ciekawi mnie jedna rzecz. Załóżmy, że budzicie się pewnego razu rano i stwierdzacie patrząc w lustro, że jesteście jakimś bóstwem piękna, mąrości etc. No i myślicie sobie - "trzeba znaleźć drugą połówkę i wcale nie chodzi o wódę".


I nagle się dowiadujecie, ze od wielu lat fotka.pl czy inna sympatia czy dyskoteka w remizie się passe i teraz są specjalne aplikacje typu tinder. Jednak z różnych względów NIE CHCECIE korzystać z takich narzędzi dla śmiertelników. Żadnych aplikacji, żadnych pośredników pod randkowanie.


Czy da się? Czy teraz wymagana jest zgoda tylko w apce i generalnie już nikt nie dopuszcza poznania się w jakichś natrualnych miejscach? Nadal można zapytać o godzinę na ulicy? Czy ludzie z apki mają wyższy priorytet niż ci z życia?


#tinder #randki #kultura

Komentarze (7)

szczerze mówiąc, o ile znalezienie drugiej połówki na hejto czy jakimś discordzie wydaje mi się sensownym pomysłem, to szukanie na tinderze zdecydowanie nie.


Poznawanie na żywy to chyba nadal podstawa? Prawda?

...

prawda?

@yeebhany Może tak jest. Chociaż niektórzy nazwaliby to One Night Fall :). Mnie taki system nie przekonuje, ale pewnie są różne preferencje. W Black Mirror był odcinek o aplikacji randkowej. Można powiedzieć różne rzeczy o tej serii, ale wizja tam przedstawiona nie jest szczególnie odrealniona.

@Legitymacja-Szkolna Dobrze słyszeć, czasem w świecie kamer i zmian kultury, człowiek zapomina jak być człowiekiem.

@ewa-szy Żywy zawsze najlepszy. Porozmawia się kilka razy, a nagle może pojawi się jakaś sytuacja, że gdzieś się pójdzie albo dłużej zostanie razem (kiedy reszta wyjdzie). Wtedy też mniej więcej wiadomo od razu, czy jest się w stanie złapać jakiś kontakt. Umówienie z neta czasem jest problematyczne i nie każdy jest w stanie pójść po prostu na piwo podczas nieudanej randki. Wydaje mi się, że obydwie strony powinny wtedy założyć taką ewentualność i bez jakichś schiz spróbować po prostu pogadać. No, ale to wymaga pewnie jakiegoś przystosowania kulturalnego. Nie mówię, że to zawsze łatwe.

@Nuszek: Tylko gratulować, Nasza Klasa też dawała czasem radę

@Kubilaj_Khan Tak samo, gratulacje :). Ja w klubach pewnie nie jedną miłość życia przegapiłem przez złe nastawienie do poznawania się w takich miejscach (piękny widok kilku osób przy osobnych stolikach, co nie poszli na parkiet, łypiąc na siebie czasem).

Zaloguj się aby komentować