Komentarze (14)

@bojowonastawionaowca na dzień dzisiejszy uważam że mi się już nie da pomóc.... od półtora roku czuję się jakby zycie się na .mnie uwzielo, a jak się zaczęło trochę układać to znów mi dało w ryj z półobrotu....

@dziki Stary, depresja to poważna sprawa. Chujowo się czujesz, czy byłeś już diagnozowany?

Nie znam Cię i nie wiem nawet w jakim jesteś wieku, ale jestem po dwóch terapiach i powiem Ci, że ze wszystkim można sobie poradzić. Ale samemu ciężko.

Pogadaj proszę ze specjalistami:

• Telefon Zaufania dla Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym: 116 123 (czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 14:00-22:00),

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111 (czynny 24/7),

• Linia wsparcia Fundacji Itaka (dla osób w kryzysie psychicznym): 800 70 2222 (czynna całą dobę).

Serio to nie jest tak, że coś jest ponad Twoje siły.

Czasem człowiek się czuje tak, jak by się zgubił w za⁎⁎⁎⁎ście wielkim i mrocznym lesie, ale z niego też da się wyjść - tylko czasami ktoś Ci musi wskazać ścieżkę. Najlepiej ktoś, kto zna ten las bardzo dobrze.

@dziki dasz radę chłopie. Sama świadomość problemu to już dobry prognostyk. Pamiętaj, daj sobie pomóc i udaj się też po nią. W razie czegoś wal jak w dym, choćby się wygadać anonimowi z neta.

@onpanopticon Mam zdiagnozowaną depresję, nerwice lękową, zespół jelita drażliwego i ADHD. Aż chce się żyć....

@dziki ok, diagnoza to polowa sukcesu! Druga połowa to terapia + leczenie. Jesteś w trakcie, czy zwlekasz? I zeby nie było, to naturalne, że czasem próbuje się to odwlec, ale musisz mieć świadomość, że w najlepszym przypadku sprawy wówczas stoją w miejscu. Jesteś pod czyimś stałym okiem, czy szukasz dopiero?

@Modrak nie ufam psychologom i psychoterapeutom. Przerobiłem chyba z dziesięciu, I żaden/żadna z nich nie zauważyłaby ADHD nawet jak by wyskoczyło z krzaków i kopnelo ich prosto w mordę. Mam dobrego psychiatrę do którego mam zaufanie. Wiem, że przydałaby mi się terapia, ale z mojej perspektywy psychologowie i psychoterapeuci to szarlatani.

@dziki słyszałem, że warto spróbować iść do kogoś, kto zakończył praktykę. Nadal może pomóc z racji wiedzy, ale nie traktując cię jak kolejnego klienta, może mieć bardziej indywidualne podejście. W psychologii niestety istnieje coś takiego, jak dystansowanie się od pacjenta, a niestety często aby go dobrze rozpoznać i zrozumieć, należałoby się zbliżyć.


A bierzesz jakieś leki?

Zaloguj się aby komentować