Chyba się wkręciłem w #wrestling. Fajnie że jest na Netflixie, poza przypadkowym trafieniem na odcinek w telewizji (gdy operator na święta odblokował szerszą gamę kanałów) czy grami na PlayStation nie miałem okazji oglądać, a dostęp do tego wydaje mi się skomplikowany.

Zanim ktoś napisze że "buuu udawane walki MMA lepsze bo na serio" to polecam spojrzeć na to jak na teatr. Łatwo złapać sympatię do zawodnika (zwykle wlaczy "dobry" ze "złym") i mimowolnie się mu kibicuje, w zasadzie tak jak w filmach gdzie scenariusz jest przecież z góry ustalony.

Ktoś jeszcze ogląda?

Komentarze (4)

@ZohanTSW Nie oglądam, ale mam znajomego który był wrestlerem. Co prawda w UK i trochę śmiesznie bo koleś jest raczej wątłej postury, ale trochę opowiedział jak to wygląda od kuchni i generalnie mimo że jest ustalone kto ma wygrać, to sam przebieg "walki" jest plus minus dogadywany przez samych zawodników. No i łatwo o kontuzje bo niektóre stunty i rzuty są dość wymagające.

@hellgihad no tak, to jest sztuka i to widać że sobie pomagają zrobić te triki. Niektóre ciosy są dla mnie jak sztuczka magiczna, wciąż nie wiem jak oni to robią że się nie łamią nawzajem. Np jest gość co skacze z narożnika obiema nogami na przeciwnika. Pierwszy kontakt butów z podłożem to jest właśnie z brzuchem przeciwnika i nie wiem co ten koleś robi, że drugi wciąż żyje. Pewnie ugina swoje nogi w odpowiednim momencie i wtedy się obraca, żeby po prostu nie zabić, ale jest to szokujące i ostatnio gość to zrobił ze 3 razy pod rząd xD

Ból na pewno czują, pytanie jak wielki.

@ZohanTSW @hellgihad w pewnym momencie yt zaczął mi wypluwać shorty z wrestlerami WWE. Padło w nich między innymi, z kilku źródeł nawet, że Undertaker jest jednym z najlepszych wrestlerów w historii nie tylko ze względu na swoją popularność i karierę, ale też na to, że nigdy nikogo nie uszkodził. Pełna kontrola

Zaloguj się aby komentować