Chyba mamy to Drodzy Państwo
Co się działo ostatnio znajdziecie pod linkiem: https://www.hejto.pl/wpis/ale-odwalilem-popeline-ale-po-kolei-poprzedni-odcinek
Dzisiaj postanowiliśmy wziąć los za rogi i podejsc po chamsku. Plamy niewyschnietego gipsu spowodowały że suszyliśmy je suszarkami. Z dobre 8h na dwie suszarki było suszone, w międzyczasie zacierane te gipsy, które już były wyschnięte. Wiem, januszerka pełną gębą ale jak terminy gonią to trzeba jakoś sobie radzić jak mawia Mario Budowlaniec. W miedzyczasie przyjechało agd. Walczyliśmy tak do chyba 18ej kiedy już gipsy zrobiły się dostatecznie suche.
Pogruntowalismy, pojechaliśmy na zakupy do Castoramy w celach kanalizacyjnych (złączki, rurki, wężyki) i po powrocie szybkie 2 tosty na kolację i jazda z malowaniem na dwa białe kolory (żona twierdzi, że są różne, nie mam podstaw by się nie zgadzać). I tak o 23:5x pomalowaliśmy ostatni pas i jutro się dowiem jak bardzo spierdzieliliśmy robotę xD ostatnie dni każą mi nieco chłodniej patrzeć na nasze umiejętności ale wiem już jedno - do końca życia będę pamiętać zeby ściany wypełniać max klejem lub cementem, a gipsem tylko wyrównywać. Uczcie się na moich błędach, bo ja taki mądry nie byłem
Aaa bo nie powiedziałem najważniejszego. Spieszyliśmy się wszystko skończyć we wtorek, bo w środę wpada ekipa do montażu mebli kuchennych. Chciałem żeby mi zamontowali same blaty, ale chyba nie bylem pierwszym takim cwaniakiem bo skwitowali krótko- albo montujemy całość albo nic. No trudno, przeżyję. Może chociaż meble będą dobrze zrobione w tej kuchni
Dlatego bardzo dziękuję Wam za te liczne piorunki przy wpisach a jeszcze bardziej za słowa motywacji i mega dobre rady jakie od Was dostałem
Dam znać jak kuchnia będzie skończona, choć coś czuję że może mnie jeszcze co nieco czekać po drodze xD
#remontujzhejto #remont #gsautorsko #zwykłeŻyćko





