#chujwieco #alkoholizm #ender
Buenos dias.
Wszystkim niewtajemniczonym zrobię skrót merytoryczny na zasadzie konspektu z moich ostatnich dwóch prawie miesięcy mojego życia. Obiecałem Wam, że będę zdawał relacje na bieżąco. Nie dałem rady, bo chodziłem strasznie nie wyspany, na co poświęcałem większość mojego wolnego czasu. Obserwujących proszę o wyrozumiałość i wybaczenie. Usprawiedliwiam się tym, że pomiędzy zajęciami a czasem wolnym mój umysł już nie był w stanie funkcjonować tak, jakbym sobie tego życzył. No ale nie przeciągając w telegraficznym skrócie wracam do wywodu.
Jeżeli tylko ktoś z Was ma jakieś podejrzenia związane z problemem z alkoholem to Szanownych Państwa zapraszam na terapię zamkniętą. A jeżeli już o niej myślicie, to fakt, że powinniście się tam znaleźć już kilka lat wcześniej. Zostawiam Wam tutaj otwartą furtkę, bo musicie tak jak ja pamiętać o jednym... Nigdy nie jest za późno. Jest przemyślana od samego początku do końca. Tam każda rola czy też funkcja w społeczeństwie ma przemyślany sens. Zrobią Wam totalną sieczkę z mózgu. Jak wołowinę w Macu. Zresetują Was. Pokarzą nowy kierunek. Gdybym tylko obudził się w tym letargu kilka lat wcześniej prawdopodobnie uratowałbym swoje małżeństwo. Nie miałbym konfliktów z prawem, nie straciłbym pracy.
Wszystko jest przed Wami. To najlepszy krok, jaki możecie zrobić.