Komentarze (19)

@pedro_migo Dla mnie entry Level to był Oud Monarch więc ten poziom mam już na szczęście zaliczony.


Oby do Adama nie dotarł z tymi kolaboracjami bo niesmak straszny na sama myśl.

@Grzesinek Masz na myśli, że to niedobry ruch Dimy i poniekąd wiadomo, co to będą za zapachy? Ze swojej strony (choć mam wrażenie, że parę klasyków od Bortnikoffa polepszyło się w ostatnich odsłonach) obawiam się, że to skok na kasę, pokłon w stronę normickiej publiczności. Oby nie... Nie za bardzo znam się na biznesie, ale jak to inaczej wytłumaczyć?

@dziadekmarian Wg mnie to zły ruch Dimy ujmujący mu jako rzemieślnikowi. Carbonell to firma, jak sami o sobie piszą produkująca w laboratorium dla masowego odbiorcy. Dla mnie to synonim mainstreamu dla niewymagających użytkowników perfum. To kompletne przeciwieństwo rzemieślników którzy robią własną wizję dla małej grupy wymagających odbiorców. Tym ruchem dima chce trafić chyba na półki Sefory lub notino.

@pedro_migo Jeszcze poprzedniej kolekcji nie mialem okazji przetestowac, a tu juz widze kolejna. Te wersje spray Sultana Pashy mi strasznie nie podeszly. Tu wiec nie spodziewam sie niczego specjalnego. Jesli ta kolekcja okazalaby sie dobra to bylbym bardzo pozytywnie zaskoczony.

@radjal w międzyczasie wyszły jeszcze Oud Maximus i Oud Lao w wersjach Elixir ale to tylko exclusive dla jakiejś rosyjskiej perfumerii

@radjal no trochę po chuju są te sułtany... Chociaż, Thebes to dla mnie zupełnie nowy obszar i ten zapach po prostu na mnie działa. Gdybym miał okazję powąchać Guerlain Djedi, to właśnie z powodu Thebes dałbym wiele za sampla.

@dziadekmarian będę robić coś w tych klimatach (prototyp jest gotowy), cenowo powinno być akceptowalnie Mam też gotowy prototyp totalnie vintagowego szyperku Za jakiś czas dokupie składników i zrobię większy batch tak żeby wyszło na testy dla każdego zainteresowanego.

@testowy_test właśnie z tego powodu nawet nie planuję próbować, dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nawet w lubianych przeze mnie gatunkach (tak, nawet kadzidlaki) twórczość Pana Carbonnela zupełnie do mnie nie dociera. Bardziej rozbieżny jest tylko przemysłowy chemik Morillas.

Zaloguj się aby komentować