Chłop co wysłał CV na jakieś losowe ogłoszenia o pracę na stanowiska typu starzysta/junior w jakichś pracach biurowych bo myślał że i tak go nikt nie będzie chciał a okazuje się że oddzwaniają i w sumie jedyny powód który im nie pasuje to że za słabo znam angielski, b1 a wymagają najczęściej minimum b2. Czyli wiem przynajmniej co poprawiać i do czego dążyć przez następne miesiące, aż mi się nadzieja w tunelu pojawiła że w końcu uda się wyjść z kołchozów i te studia i nauka nie będą szły na marne ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

#przegryw

Komentarze (5)

@ErwinoRommelo No ja trochę sam się przestraszyłem i zacząłem chyba więcej gadać o tym angielskim niż ta rekruterka właśnie, ale tak mam, nie spodziewałem się ogólnie odzewu poprostu. W tym tydodniu już będę miał pierwsze korki online z kimś żeby uczyć się rozmawiać w tym jęzuku i będę starał się je mieć minimum godzinę tygodniowo do wakacji.

@ziel0ny sprawdzają, ale tu też można shakować system, bo wystarczy wcześniej opracować sobie odpowiedzi na popularne pytania rekruterów, których listy są w necie

Zaloguj się aby komentować