Chciałbym się z Wami podzielić moja przygodą z PKP...
Wsiadam do pociągu. Nikomu nie wadzę. Siadam na swoim miejscu, słuchawki na uszy... No jeszcze 2,5 godziny i w Warszawie...
Dosiada się jakaś laska. No nic, dosiadła się ¯\_(ツ)_/¯.
Przychodzi jakaś inna i ją przegoniła.
No, ok - kolejowa codzienność ¯\_(ツ)_/¯.
Ale ta, co ją przegoniła, rozkłada majdan, patrzy na mnie, cmoka i cmoka... w końcu nie wytrzymałem i się pytam, czy coś się stało (śmierdzę, czy co?)? Ta do mnie, że ona to by wolała przy oknie.
No kwa...
Odpowiadam jej bardzo spokojnie, że ja też wolę przy oknie, więc jej niestety nie pomogę.
Ta dalej cmoka i w końcu mówi, że no ale jednak to jej miejsce i że ma bilet!
Robię wielkie oczy, wyciągam komórkę, patrzę na swój bilet: no Olsztyn - Warszawa, wagon 5, miejsce 46o - proszę spojrzeć, to moje miejsce! Ta wielkie oczy i lekko zmieszana stwierdziła, że pójdzie do konduktora wyjaśnić.
No, ok - myślę sobię. Wszystko się wyjaśni (w domyśle, w d⁎⁎ie mam, mam bilet i już tu siedzę, niech ją gdzieś relokują, jak sprzedali dwa bilety na jedno miejsce... DEBILE!)!
Ale może w sumie to nie ich wina? Pewnie laska daty pomyliła, no tak - jest 12 sierpnia i ja właśnie na bilecie mam jak wół 13 sierpnia...
Oooo kwa...
Zbieram swój majdan jak najszybciej i gonię za kobitką. Łapię ja w sąsiednim wagonie już z konduktorem. Od razu mówię, że przepraszam, sprawa się wyjaśniła, kupiłem bilet na jutro a nie dzisiaj. Strasznie mi głupio i już zwolniłem jej miejsce!
Pokazuje bilet konduktorowi, a ten do mnie, że sorry, ale jesteśmy zajebani i muszę wysiąść na następnym przystanku... i sobie poszedł...
No kwa jak?! Wypieprzy mnie na jakimś wypiździowie i co zrobię? Z wilkami będę walczył? Ch! Powiem mu, żeby odpuścił. Biletu i tak nie zwrócę, a pójdę do WARS i jeszcze drugie tyle z piw zarobią na mnie i żeby nie wymyślał!
I tak na pewniaka idę do konduktora...
Łapie go wagon dalej i dłyszę rozmowe (byl 2022 r.):
- Pani nie ma ważnego biletu!
- Ja z Ukrainy jestem, mówili, że nie trzeba!
- Trzeba! Bilety są za darmo, ale trzeba w kasie wziąć taki!
- No ale ja nie wiedziałam!
- Musi Pani wysiąść, mamy przepełniony skład!
- Nie wysiądę!
- To ja policję wzywam!!!
Ch... Cichaczem się wycofałem i wysiadłem na najbliższej stacji xD
Na szczęście to Mława była i KM jeździły i się dostałem do Wawy
#zbiorkom #patowawa #pkp #kolej #pociagi
