Chciałbym się podzielić z wami tym co zaszło na zakupach w biedronce, kiedy byłem z moją dziewczyną.


Stoję przy kasie, towary już wyłożone na taśmie, stoję na wylocie, za kasjerka, nagle pojawią się typ z piwem z wyglądu na typowego kryminalistę, i szybko podaję piwo kasjerce, przed skasowaniem moich zakupów. Powiedziałem ,,mógł się Pan zapytać, przepuściłbym na luzie jak to jedno piwo" typ odp ,,taa?!" Cisnal pustym koszykiem w ścianę i poszedł do przedsionka w biedrze. Ok dziwna akcja, przypomniało mi się, że zapomnieli wziąć pizzy. Dziewczyna poczekała za kasami ja się wróciłem i po 10 min byłem z powrotem.


Dziewczyna w samochodzie powiedziała mi całą we łzach, że ten typ czekal na mnie w tym przedsionku, ale sobie poszedł i to nie wszystko, bo wcześniej, jeszcze przed akcją przy kasie, jak ona chciała przejść i torował drogę ten typ przy warzywach i trzy razy powiedziala przepraszam, to ten typ zaczął gadać do mojej dziewczyny czy ona zna Polski i coś tam j⁎⁎ac was Ukraińcy. Tylko, że my jesteśmy Polakami... potem powiedziała mi, że ten typ cały czas za nami chodził po sklepie, a ja nie byłem tego świadomy bo powiedziała mi o tym dopiero w aucie.


Co wy byście zrobili w takiej sytuacji?

Komentarze (6)

@jasiek miałem kiedyś taką akcję w aptece, że gościu coś zaczął do mnie szurać, też niby miał poczekać na mnie, ale jak wyszedłem, po zrobieniu zakupów, to go już nie było. Wariatów nie brakuje, jeśli nie zrobił wam krzywdy, to olej typa. Szkoda nerwów.

Zaloguj się aby komentować