@Modrak W assasmentach nie wiem jak tam dobrze odpowiadać, mówię szczerze, że chcę spróbować pracy w kierunku czy po prostu się rozwijać, nabywać doświadczenia, a kierunek kształcenia bo na testach psychologicznych wychodził i znałem profesów gdyż jestem w kole naukowym z niego - źle
Mówię szczerze, że po prostu współpracuje w grupie, oraz wykonuję powierzone mi zadania, ale nie jestem liderem - źle
Opowiadam bzdury, że jestem liderem ludzie mnie lubią, rozdzielam zadania, oraz wspieram w ich wykonaniu - źle
Do oddziału inkluzywności odpowiadam, że ESG, DEI, zrównoważony rozwój są najważniejsze w biznesie (bo tak mnie uczą na studiach), opowiadam jak wspieram ludzi LGBTQIA+ - źle
Nawet nie wiem jaka dokładnie moja wypowiedź była błędna na nagraniu, czy miałem złą postawę.
Jedynie gdzie mam szansę na pracę to: produkcja, magazyn, budowa. A nie dam rady bo słaby jestem.
Przestaję robić dramę bo do niczego się nie nadaję. Kończę studia i nie mam szans na pracę biurową a wszyscy rówieśnicy są menadżerami, analitykami, pracują zdalnie i śpią 3h w pracy, latają po świecie tylko nie ja. Najchętniej to bym magika zrobił, ale przy próbach ręce mnie się trzęsą i nie kontroluję ich. Nawiązywanie relacji z kobietami też odpuszczam bo nie ma żadnej poprawy. Ogólnie nie chce mi się do ludzi wychodzić gdy słyszę, jak inni pracują rozwijają się a ja takich możliwości nie mam. Jutro idę na kręgle to pewnie się nasłucham jak inni dobrze żyją. Czuję, że jestem najgorszym uczniem w historii wydziału. Coraz mniej mi się chce poza wyjściem do parku.
Bardzo przeżywam każdą błachostkę tylko nie piszę o tym. Boli mnie gdy na próby kontaktu nikt nie ma czasu lub nie odpowiada.
Jedyne w czym robię postęp to czytanie nut. Mam problemy z odliczaniem rytmu.