@paulusll no nie mam i może przez to nie mam wypaczonego poglądu "wychowanie jest trudne, więc uderzyć nie można, chyba że już nie wiemy inaczej jak, to można" przy czym pamiętam, że takie walnięcie po ręce, to nie jest taka przemoc przemoc, ale jednak jest to walnięcie po ręce, co jest jakimś wstępem do przemocy patrząc obiektywnie i sucho.
Twój komentarz o twoim dzieciństwie jest generalnie smutny, ale i nie na temat.
Kolega niżej fajnie też zaznaczył błędne zachowanie.
Wyżej też piszesz, że zostało to ukrocone do zera. Nie wydaje mi się, cwaniakowac będzie dalej, tylko w ukryciu. W sensie widzę takie ryzyko.
Mama chciałaby być moją koleżanką, ale mówię jej, że nie ma takiej opcji, że jest moją mamą i tyle. Nie będziemy mieli koleżeńskiej relacji. Mój kuzyn z ojcem mają taką koleżeńską relację, dzięki czemu syn nie ukrywał przed nim największych przypałów. To coś więcej niż tylko relacja ojciec syn.
Nie wiem, jak to się tworzy, ale da się i warto.