@koko-jumbo też mnie to zaskoczyło. Mike to chyba jedyna osoba, którą widziałem na sztucznej ściance w kasku (poza ludźmi, którzy mają trening wspinaczkowy dla początkujących bo taki jest wymóg). Kask raczej nie przeszkadza, a podczas wspinaczki na trudne trasy może się trafić, że walniesz głową o ściankę. Mi przywalić mocno się nigdy nie trafiło, ale kilka razy otarłem sobie skórę muśnięciem podczas wchodzenia. Jak wchodzisz na slope (taka ścianka pochylona od wspinacza) to bardzo ważne jest mieć środek ciężkości bliżej ściany, ja regularnie "trę" twarzą po ścianie Kaski dają mała barierę, dzięki której policzki są bezpieczne Mike wchodził na 6B+, to nie jest jego maks, ale zapewne tak preferuje.