Był kiedyś taki dowcip: Co to znaczy mieć mieszane uczucia?
Jak widzisz, że teściowa spada w przepaść twoim nowym samochodem.
Wlazłam na pikabu poczytać, co też rosjanie uważają na temat Wenezueli.
No właśnie to się nazywa mieć mieszane uczucia. Czy może się oburzać, że jak to tak, atakować inny kraj - wszak zaatakowany został ich sojusznik? Czy jednak atakowanie innych krajów jest całkowicie w porząsiu, w ramach jakiegokolwiek powodu "ochrony własnych interesów"?
Niemniej wszyscy mają jeden wspólny ból d⁎⁎y - Trump pokazał, jak się robi "operacje specjalne". Wpierdala się do stolicy, porywa prezydenta. A nie czwarty rok siedzi się w błocie walcząc o jakieś zadupie pod Donieckiem. Biorąc pod uwagę, że próbowali podobnego scenariusza (słynny desant na Hostomel, "wedewe z nieba w piździet"), oj piecze ich mocno w odwłok własna nieudolność.
#polityka #wenezuela #rosja #ukraina
P.S. W sumie to ja też mam mieszane uczucia. Trumpa nie znoszę a wjeżdżania z butami do suwerennych krajów nie popieram. Ale siedzę i kisnę, jak czytam komentarze ruskiej opinii publicznej - Trump nawet nie ma pojęcia, jak mimowolnie ośmieszył Putina przed jego własnym narodem
Zremisował w byciu robionym w ciula






