
W Biedronce atmosfera robi się gorąca. I wcale nie chodzi o promocje na grzejniki. "Solidarność" wystosowała do zarządu sieci żądania podwyżek i zmian w organizacji pracy, dając mu zaledwie pięć dni na odpowiedź. W razie odmowy związkowcy zapowiadają strajk.
Organizacja Międzyzakładowa NSZZ "Solidarność" działająca w Biedronce złożyła do Jeronimo Martins Polska pismo z postulatami. Zawierają one zarówno żądania płacowe, jak i postulaty dotyczące organizacji pracy.
Wśród postulatów płacowych kluczowe jest żądanie podwyżki o 1 tys. zł brutto dla wszystkich pracowników. Związkowcy domagają się również wzrostu wynagrodzeń dla kierowników sklepów i ich zastępców o 500 zł oraz dodatku w wysokości 500 zł dla pracowników lad mięsnych.
Duże znaczenie mają także postulaty dotyczące organizacji pracy w sklepach sieci Biedronka. - Pracowników wciąż jest za mało, są przeciążeni bieganiem po sklepach i rozładowywaniem towaru. Ostatnio otrzymaliśmy informację, że paleta z warzywami ma zostać rozładowana w ciągu 30 minut, a pozostałe palety w ciągu 45 minut. Pracownicy Biedronki nie pracują w akordzie, mają umowy o pracę - powiedziała serwisowi "Portal Spożywczy" Gabriela Kaim, przewodnicząca "Solidarności" w dyskontach Biedronki. [...]
#wiadomoscipolska #handel #biedronka #pracownicy #polskieradio24