Bujak: Deficyt w budżecie to może być „zakładka” na przyszły rok [WYWIAD]

Być może chodzi o to, że rząd chce w tegorocznym budżecie ująć de facto jakąś część deficytu budżetowego w przyszłym roku. A więc chodzi o to, by deficyt budżetowy w tym roku był większy, niż to wynika wprost z faktycznej sytuacji w finansach publicznych - mówi Piotr Bujak.


A jednocześnie, aby w ten sposób zmieścić pewien bufor na przyszły rok. Dzięki temu, że deficyt w tym roku będzie większy dodatkowo: o kilka-kilkanaście mld zł, niż faktycznie tego wymaga sytuacja, to dzięki temu w przyszłym roku właśnie w takiej wysokości powstanie swoista „zakładka”. Wskutek procedury nadmiernego deficytu wszczętej przez Komisję Europejską wobec m.in. Polski, zapewne rząd zakłada, że lepiej mieć wysoki deficyt na początku czteroletniego okresu jego zmniejszania, bo potem będzie łatwiej wykazywać większy wysiłek fiskalny w zmniejszeniu rozmiarów deficytu - wskazuje w rozmowie z Maciejem Pawlakiem dla portalu filarybiznesu.pl Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego. [...]


#wiadomoscipolska #ekonomia #finanse #budzet #rzad

Filary Biznesu

Komentarze (7)

@smierdakow To jest jakiś argument, czy co to w ogóle jest? Masz jakąś tajemną wiedzę, która uzupełnia ten artykuł? To się podziel. W przeciwnym razie takie wtrącenia są totalnie od czapy.

@Konto_serwisowe a po prostu lubię tę hipokryzję, jak ten rząd robi wszystko, co według nich jak byli w opozycji było końcem świata


Gdyby to robił pis to już by tu była wielka histeria, że ukrywamy przed UE bankructwo i że Grecja tak samo robiła

Zaloguj się aby komentować