Bruksela żąda wyjaśnień od Węgier. Chodzi o przecieki do Rosji

Bruksela oczekuje od Węgier wyjaśnień - ustaliła brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka. To reakcja na doniesienia amerykańskiego dziennika "Washington Post" o tym, że minister spraw zagranicznych Węgier przekazywał Rosji informacje z unijnych narad. Do południa nikt z europejskich instytucji nie skomentował tych doniesień.


- Bardzo niepokojące - tak rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper skomentowała doniesienia amerykańskiego dziennika. Dlatego Komisja oczekuje wyjaśnień. - Relacje oparte na zaufaniu między państwami członkowskimi oraz unijnymi instytucjami są fundamentalne dla funkcjonowania Unii Europejskiej - podkreśliła rzeczniczka Komisji.


A nieoficjalnie unijni dyplomaci w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia przyznawali, że te informacje nie są zaskoczeniem i że już wcześniej uważali na słowa w obecności Węgrów, zwłaszcza kiedy po rozpętaniu przez Rosję wojny Budapeszt był jedyną stolicą w Unii, która stanęła po stronie Moskwy. [...]


#wiadomosciswiat #uniaeuropejska #komisjaeuropejska #politykazagraniczna #wegry #polskieradio24

Polskie Radio 24

Komentarze (2)

@Mr.Mars 

Bardzo niepokojące

Bardzo niepokojąco to to by było, jakby to się zdarzyło raz przez całą historię Węgier w UE, było w sumie niczym niepotwierdzone, nie było żadnych przesłanek, że takie coś w ogóle powinno być brane pod uwagę i pochodziło z jakiegoś szurskiego szmatławca żyjącego z produkowania takich opowieści dziwnych treści.


W momencie, kiedy takie proruskie ekscesy zdarzają się notorycznie, a przez ostatnie lata non stop, Węgry są jawnie kremlowskim pajacem szczekającym jak im Putin każe, blokują dosłownie wszystkie unijne ruchy, które jakimś dziwnym przypadkiem akurat mogłyby godzić w interes Rosji, a już pomagać Ukrainie to w ogóle i mówią o tym dosłownie wszyscy, którzy to obserwują przez dłużej jak 5 minut... no nie. To nie jest "niepokojące". To jest jakiś błąd w matrixie, że tego kurwidołku jeszcze nie obłożono sankcjami, nie pociągnięto do odpowiedzialności za próbę destabilizacji i narażenia bezpieczeństwa obywateli Europy, albo przynajmniej nie ograniczono im praw członkowskich, żeby sobie tak jednoosobowo nie wetowali wszystkiego co im ruski pan każe.

Zaloguj się aby komentować