Dyskusja użytkownika sireplama
Boże daj mi cierpliwość, ale nie siłę bo zaj***ę kogoś w końcu.
Idę chodnikiem, nikomu nie wadzę. Przede mną jakaś baba wjeżdża na cały chodnik, ale dosłownie 7 cm od bramy, wysiada z samochodu i otwiera tę bramę. Wzdycham, nic nie mówię, zwalniam. Jak doszedłem do jej samochodu to otworzyła już "wrota", więc obchodzę jej grata przez te bramę. Ta to zauważa i prawie że skokiem dosuwa się do przodu samochodu, włazi we mnie i zaczyna mnie ramieniem przestawiać na bok (nomen omen w głąb otwartej działki) ... No kwa...
-
Może pani uważać?!
-
To pan się na mnie pcha!
-
No jak, jak wlazłaś we mnie jak obchodziłem twojego gruza!
-
To mogłeś poczekać aż wjadę!
... no kwa...
#dozajebaniazkretynami
