@UmytaPacha oki, to już jest jakiś rzeczowy argument. Ja akurat mam raz na jakiś miesiąc czy dwa napad na słodkie, wtedy poza łakociami nic nie tknę, ale to jest jeden dzień taki, a potem się normuje i słodycze mogą nie istnieć. I nie istnieje wtedy dla mnie pojęcie „za słodkie” xd