Komentarze (18)

Zacnie i treściwie. Żywię głęboką nadzieję, że boczek w roli zagrychy też wystąpi. Żal byłoby taką okazję zmarnować.

@Zielonypomidor Dobry zakiszony nie jest zły. A jeszcze jak rydza marynowanego zapodasz, to niebo w ustach zagości niechybnie.

Zatem w Bieszczady jesienną porą racz się udać. W trawach na skraju lasu i innych wilgotnych miejscach szukaj, a obfitością natury los Ciebie niechybnie obdarzy. Wyprawa trąci małym ryzykiem, bo w bieszczadzkich kniejach i niedźwiedzia mając pecha, spotkać możesz, ale rydze przednie i w smaku wyjątkowe.

@Zielonypomidor Żałuj acan. Śliczna to kraina, zwłaszcza w jesiennej szacie. A pętlą bieszczadzką jak się przejedziesz, to ani chybi, że ciągnąć w te strony będzie Cię jakieś licho co roku. Tylko zważaj, bo Bieszczady to stan umysłu. Lud tam bezpośredni, dobry i szczery i łajdactwo w człowieku na trzy wiorsty wyczuje. Zatem jeśli masz myśli czyste i zamiary udaj się, gdy październik w kalendarium spostrzeżesz, a wracać tam będziesz nieustannie.

@Mr.Mars Chudy ale lubię taki właśnie tak zrobiony czyli po obróbce termicznej. Na tapet planuję teraz tłusty zrobić z bakteriami i dojrzewanie po zimnym wędzeniu.

@Zielonypomidor Waść litości nie masz nad nami. Specjałami kusisz, smakołyki fundujesz, czym diety ludzi jak zapałki łamiesz.

@Zielonypomidor Namawiałeś, namawiałeś i... namówiłeś. Smaka okrutnego mi Waść narobiłeś. Jęzor wisi na brodzie i tylko ślinę łykam. Jutro zabieram się za schab. Będę wypiekać.

Zaloguj się aby komentować