@cebulaZrosolu No w sumie teraz zajarzyłem, że ja byłem w Lublinie, a nie we Wro. Ale nie wierzę, że tam mają inny gatunek kotów. W każdym razie tak to wyglądało - koty włażące bez przerwy na ludzi i stoliki
Może te wrocławskie miały jakieś szkolenie...