gdzieś czytałem że właśnie dlatego że Tusk ma tak duży negetywny elektorat na początku warto zrobić go premierem, żeby rozpoczą wiele niepopularnych zmian i przyjął na klate "wine" za to. Jest weteranem i tez mniej czasu mu zostało w polityce, zacznie sprzątanie, a po 100 dniach / kilku miesiącach zmiana wizerunkowa i ładują na premiera kogoś z młodszych. Plus sporo tych zmian może być takim lawirowaniem na granicy prawa i konstytucji w związku ze związanymi rękami przez elementy państwa które zostały w rękach pIS, i to też miałoby spaść na Tuska, robiłby za takiego mesjasza który odwali trudną robote i za chwile bedzie poświęcony.
Zaloguj się aby komentować