@Lorn coś w tym jest, pamiętam Parkrun, w którym robiłem życiówkę na 5K, a wygrał typ w gazelkach i z podwójnym wózkiem na dzieci, który pchał, przez całą trasę :D
Pamiętam do dziś, bo byłem z siebie dumny jak nigdy i czułem się jak bezużyteczne gówno jednocześnie :D