Będzie hejt. Moja babcia lata jak pong-pong między domem opieki a szpitalem, niestety nie mogę podjechać bo jestem daleko i opierdolić z góry na dół lekarzy którzy chyba zamienili głowę z d⁎⁎ą miejscami. Wypisali ją ze szpitala w poniedziałek, od tego czasu wracała 2x na izbę przyjęć z krwawieniem z jelita. Nie mogłem tam być ale wydzwaniałem, chciałem zwrócić uwagę że ma wrzody i w innym szpitalu leczyli ją na coś innego (w tym znaleźli miesiąc temu tę odporną bakterię szpitalną i tylko na to ją badali i tylko na to ją leczyli). Siedzi człowiek, dzwoni, próbuje podać jakąś informację, dopytuje potem jakim cudem ją wypisali i wraca następnego dnia i echo. Zero współpracy, zero wysłuchania.
No i dzisiaj wróciła do szpitala znowu i po tygodniu stwierdzili że fakt, naprawdę ma krwawienie z jelita i trzeba coś z tym zrobić. Po tygodniu. 3cia wizyta.
A teraz hejt:
Nie będę nic pisać o parkingu dla
personelu i przekroju pojazdów które tam stoją. I jak mi ktoś wyskoczy o potrzebie podwyżek dla lekarzy to mnie chyba coś trafi. Zacznijmy zanim będzie podwyżka od jakiś cholernych audytów i ocen jaśnie państwa. Jak to wdrożymy plus ogólnie niezmienne standardy leczenia to możemy się bawić w podwyżki.
Koniec hejtu.
#zalesie #sluzbazdrowia i trochę #polityka #zdrowie