Komentarze (9)

@festiwal_otwartego_parasola dzięki niemu miałbym przed oczami deszczowy las, topór i kamratów za plecami. I gniew.


A jeśli to planowa pobudka to zrobiłbym mu kawy.

Myślałem, że zacznie walić czymś metalowym w barierki.


Jak kiedyś mieszkałem na stancji, to jakiś j⁎⁎⁎ny dziad przez parę tygodni co drugi dzień o 7 rano schodził z 4. piętra, trzymając się barierki i uderzając w nią przy każdym kroku swoją laską. Do pracy miałem na 9:30, ale po 10 minutach takiego stukania ciężko było zasnąć. Facet na pewno miał do załatwienia bardzo ważne sprawy, które nie mogły zwlekać.

Zaloguj się aby komentować