Bardzo ubolewam nad tym, że social media mocno poszły w stronę nagrywania filmików i ogółem operowania kamerą oraz głosem.


Głównie z tego względu, że przez lata głównie pisałem - czy to z ludźmi poznanymi przez internet czy to opowiadania, różne przemyślenia i nawet à la poradnik dla początkujących pisarzy. Ba, nawet w sesjach RPG, dwuosobowych czy w większym gronie, brałem udział nie twarzą w twarz czy chociaż głosowo, a właśnie tekstowo.


Toteż gadanie do kamery czy pokazywanie swojej twarzy jest dla mnie nienaturalne. Szkoda zatem, że social media to właśnie promują, bowiem sam wolę coś przeczytać niż obejrzeć. Boli tym bardziej, że widzę spory potencjał, jednakże całokształt mnie nie przekonuje.


Dlatego cieszy mnie istnienie #hejto jako jednej z niewielu ostoi słowa pisanego.

#przemyslenia o #socialmedia

Komentarze (8)

@cyberpunkowy_neuromantyk mam tak samo. I jak tylko widzę jakieś wrzuty dotyczące ciekawego tematu, które są w formie video, to nigdy tego nie oglądam. Ja chcę czytać i nikt nie zmusi mnie to innego odbioru treści. Ale to nie wszystko, dla mnie straszne jest dążenie do krótkich form video. Nigdy nie miałem tiktoka i nie mam zamiaru mieć, ale tak samo na YouTube odrzucają mnie krótkie filmy. I nie mam tutaj na myśli zjebanych shortsów, tylko tego, co ma mniej niż pół godziny. Jak już coś zaczynam oglądać 3, 5 czy nawet 8-godzinne recenzje i podcasty.


No i gadanie do kamery - nie mam z tym problemu na spotkaniach z klientami, ale zeby coś nagrywać i po prostu wrzucać w internety? Przerasta mnie taki poziom narcyzmu xd

@cyberpunkowy_neuromantyk Brakuje mi blogów tematycznych, w takich miejscach często można było znaleźć najlepsze informacje w konkretnym temacie. O forach to już nawet nie wspominam ( ͡° ʖ̯ ͡°)

@cyberpunkowy_neuromantyk najgorzej jest jak masz jakieś przepisy kulinarne w formie filmu, napisany artykuł? Do, odpalasz cały, wisi sobie zawsze do wgladu, zerkasz i moment znajdujesz miejsce w którym jesteś z przygotowaniem? A film? Upackanymi paluchami musisz szukać odpowiedniego miejsca na osi czasu, co nigdy nie idzie sprawnie, nie mówiąc już i cofaniu czasami kilka razy, masakra...

Zaloguj się aby komentować