Bardzo przejmowałem się tym, że mam zakola, bo ogólnie zawsze miałem gęste włosy, z ryja nie jestme najgorszy, ale to odbiera uroku, tym bardziej, że nie mam gęstego zarostu. Zakrywam jeszce jakoś dłuższą górą, rozczesuje, rozczochram i jest ok. Ale zacząłem zwracać uwagę na rówieśników i przyglądać się chłopom i kurła co trzeci to zakolak xD Nie wiem czy to kwestia chemii, żywności? A może kiedyś nie zwracało się tak na to uwagi, a dziś jest chory świat perfekcjonizmu i social mediów?
Ogólnie zacząłem wcierki na brodę, bo dają super efekty, w sensie minoxidyl 5 %. Do tego na głowę też i wleci finjuve (finasteryd, ale w sprayu, więc dużo niweluje efekty uboczne, a fajnie działa, mojej mamy młodszy kolega w pracy sobie wyhodował tak włosy na zakolach).
Trochę mnie to rozpierdala, że jestem singlem, a z łba mi ubywa, chociaż sylwetka z roku na rok coraz lepsza, ale jakoś odbiera mi to pewność siebie.
#gownowpis #przemyslena #blackpill #redpill #uroda #wlosy
Komentarze (13)
Jedyni ludzie którzy mają problem z twoimi zakolami to inni faceci. Kobiety zwykle mają to w d⁎⁎ie.
Zapewne słyszałeś kiedyś że kobiety głównie się stroją i malują dla innych kobiet - żeby się porównywać xd. Jak faceci maniakalnie robią coś ze swoimi zakolami to też to robią dla innych facetów xddd
@ZohanTSW tylko to jest myślenie w stylu "mam zakola, a ten czy tamten facet nie ma i kobiety pewnie jego wybiorą" więc to jest niby dla innych facetów, ale pośrednio dla kobiet
@JackDaniels no mniej więcej tak to wygląda, ale od zakolaków wyzywają się faceci xd
@ZohanTSW no wiadomo, chodzi o zmniejszenie poczucia własnej wartości i innych, żeby wyeliminować konkurencję w rywalizacji o kobiety
Jak ci to przeszkadza to jest proste wyjście

Czy kobiety widzą zakola? Może tak akevtonkiebjedt czynnik determinujący napewno. To na co najbardziej zwracamy uwagę to higiena, charakter i schludność.
Osobiście mnie drażni brak dostosowania ubioru do okazji. Idzie taki do teatru w bluzie - no ręce mi opadły.
@Evivalarte U mnie baby mowia "u ciebie to tak nie widać", ale żadna nie widzi jak wygląda mój mokry łeb po myciu xd
Generalnie nie wiem czemu się tyram. 185 cm wzorstu, 86 kg, kilka lat siłowni, dobra sylwetka, ubrać się umiem jak trzeba wyjść do ludzi, z charakteru jestem ekstrawertykiem, mam poczucie humoru
problem jest taki, że dostałem kosza po tym, jak drugi raz (a pierwszy będąc dojrzałym., 1 raz w liceum,) się zauroczyłem i to nawet nie tyle co ja dostałem, co osoba nie potrafiła zbudować relacji i poszła mi mocno w dół pewność siebie.
Ale dzięki, koleżanko, za cenne rady, choć drobne.
@Lopez_ ten kosz nie musiał wynikać z zakoli. A jeśli tak, to nic nie straciłeś xd
@ZohanTSW nie, nie wynikał z zakoli, właśnie fizycznie to się jej podobałem i byłem w jej typie, kosz wynikał z traum tej osoby, potrzeby turbo cierplkwości, ale też nadmiernej atencji i nieustannego zdobywania dla 'upewnienia sie", osoba z duza potrzeba poczucia bezpieczenstwa, kontroli i swobody, to nie dla mnie. Nie jestem psychologiem.
@Lopez_ powiem ci tak że ja jestem w związku z moim mężem prawie 10 lat a w małżeństwie prawie 6 lat, i generalnie wchodziłam w ten związek nie umiejąc tak naprawdę rozmawiać. W końcu gość był moim pierwszym chłopakiem a nie zauroczeniem czy cholera wie czym. U mnie w domu jak coś nie pasowało to każdy się obrażał a za dwie godziny udajemy że sprawy nie ma.
I wiem że mojego męża kosztowało to cztery oceany cierpliwości żebym zaczęła potrafić mówić co mnie denerwuje co mi nie odpowiada i tak dalej.
To że jakaś osoba nie potrafi zbudować relacji albo nie jest na nią gotowa albo coś po prostu nie styka pomiędzy wami - nie trzeba brać tego bardzo do siebie, owszem trzeba popatrzeć krytycznie na swoje zachowania ale nie brać winy całego świata na siebie.
Przed moim mężem niby był jeden gość ale de facto myślę że pozabijali byśmy się. I to tak sobie myślę że po prostu do siebie nie pasowaliśmy, po drugie on szukał adoratorki, której nic nie musi od siebie dawać, a po trzecie był dla mnie takimi miękkimi kluchami że ciężko by mi było odnaleźć w nim partnera. Oczywiście nie mam na myśli tutaj faceta żeby był nie wiadomo jak uparty i przemocowy czy cokolwiek co można opacznie zrozumieć, ale jeżeli pytasz czy wolałby pójść w lewo czy w prawo albo zjeść to czy tamto, to oczekujesz konkretnych odpowiedzi.
@Evivalarte Wiesz, jesteś z zupełnie innego pokolenia niż osoba, o której mówię. Mam 29 lat, 30 rocznikowo. Kobiety 23-26 to nawet zupełnie inna bajka niż moje rówieśniczki. A Ty pewnie jeszcze z innego pokolenia (?)
@Lopez_ ej ej ej jeszcze 32 nie skończyłam
@Evivalarte Oj, pardon. Ale wiesz, ja obcuję trochę czasem z młodszymi, wśród kobiet 28 a 24 to już przepaść pod wieloma względami.
Zaloguj się aby komentować