Bardzo ładna mapka.


Litwa przygotowuje mosty do rozbiórki na granicy z Białorusią i Rosją


Nieprawdą jest, że państwa bałtyckie i Finlandia obecnie minują lub przygotowują się do minowania swoich granic w czasie pokoju.


Prawdą jest, że wraz z Polską kraje bałtyckie wycofały się z Konwencji Ottawskiej, ale jest to krok prawny i awaryjny, a nie decyzja o rozmieszczeniu min teraz. Nie podjęto żadnej decyzji politycznej o rozmieszczeniu pól minowych wzdłuż granic w czasie pokoju.


Brak kontekstu polega na tym, że miny byłyby rozmieszczane tylko w przypadku nieuchronnej lub trwającej wojny. Obecne działania dotyczą przywrócenia opcji prawnych i planowania na wypadek ekstremalnych scenariuszy, a nie aktywnego minowania granic już teraz.


Siły zbrojne Litwy poinformowały, że utworzyły już kilkadziesiąt obiektów w pobliżu granicy, w których będą składowane ładunki przeciwpancerne i inne przeszkody, a jednocześnie trwają prace związane z sadzeniem drzew w celu ochrony kluczowych dróg, a także pogłębianiem rowów irygacyjnych, które będą pełnić funkcję rowów i dodatkowych barier przeciwpancernych.


W przypadku konfliktu zbrojnego mosty w pobliżu granicy zostałyby łatwiej zburzone, co pomogłoby zablokować ruch wojsk. Finlandia, która ma 1340-kilometrową granicę z Rosją, przygotowuje się do tego od dziesięcioleci.


W zeszłym roku prezydent Finlandii powiedział w wywiadzie dla Financial Times, że potrzeba więcej działań i mniej słów.


„Jestem trochę zaniepokojony tymi dość agresywnymi wypowiedziami o tym, że Rosja zamierza przetestować Artykuł 5 [NATO] i że Europa jest następna w kolejce. Powinniśmy się na to przygotować, ale jest to wysoce nieprawdopodobne” – powiedział prezydent Alexander Stubb w kwietniu ubiegłego roku.


„Wzywam wszystkie państwa europejskie do tego, by stały się bardziej fińskie. Innymi słowy, by były lepiej przygotowane. Musicie być przygotowani na najgorsze, żeby tego uniknąć” – powiedział.


#wojna #rosja #ukraina

3cd85d5a-0724-40a1-b5b1-09020e93f380
02e75851-4993-46b8-be03-f7ed571c39e7

Komentarze (11)

Brak kontekstu polega na tym, że miny byłyby rozmieszczane tylko w przypadku nieuchronnej lub trwającej wojny. Obecne działania dotyczą przywrócenia opcji prawnych i planowania na wypadek ekstremalnych scenariuszy, a nie aktywnego minowania granic już teraz.


@alaMAkota jeśli już jakimś cudem by doszło do tego, że ruskie by się do nas zbliżały, to ostatnia rzeczą by było przejmowanie się prawem mówiącym, że nie można ich rozczłonkować za pomocą min.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy chodzi o to, żebyśmy nie łamiąc podpisanych umów mogli je sobie produkować, kupować czy rozwijać. Nie musimy ich od razu umieszczać. Niemniej sam fakt produkcji i posiadania w arsenale już jest łamaniem Konwencji. Wiec skoro mamy zamiar je mieć, to trzeba było odrzucić zobowiązanie.

@PrzylecialWiekszySamolot właśnie dlatego, że nie jesteśmy orkami, tylko cywilizowanymi ludźmi. Nie możemy obniżać swoich standardów dotyczących respektowania prawa i umów, bo oni ich nie szanują. Możemy natomiast zrobić to co zrobiliśmy - wycofać się ze zobowiązania i produkować taką broń na ruskich.


Jeśli nie chcemy wykonywać kolejnego kroku mentalnego na wschód, to w miarę możliwości umów musimy się trzymać, albo z nich wychodzić, jak tutaj.

@onpanopticon yes and no. bronimy się przed barbarzyńcami. albo stawiamy wyraźną granicę - zarówno w sensie moralnym jak i geograficznym - albo dajemy im wejść sobie na głowę, czyli w tym wypadku pozwalamy im zabijać, kraść i rabować

@PrzylecialWiekszySamolot nie jesteśmy też sami, nie zapominaj. Dopóki nie mamy własnej siły i nie jesteśmy mocarstwem mogącym lecieć w chuja jak Stany, to jesteśmy uzależnieni od innych. A resztą już może nas srogo ukarać za łamanie umów. Wystarczy, że nie dostarcza broni, możemy dostać sankcje, mogą być wstrzymane pieniądze z pożyczek. Wybacz, nie możemy robić sobie co chcemy, bo wypinając się na standardy zachodnie, wpadniemy właśnie w ruskie łapy i strefę wpływów

@onpanopticon jasna sprawa i zgadzam się w 100% - z tym że zgadzam się z bólem - bo czasami na agresję jedyną odpowiedzią która coś faktycznie zmieni jest... agresja. jest to błędne koło, bardzo zgubne i niebezpieczne. ale jak inaczej postępować z dzikusami? sankcje? fajnie, szkoda że nadal "ruskie" drony latają z elektroniką z zachodu - a to tylko wierzchołek góry lodowej, niestety. wojna w dzisiejszych czasach to... marketing. kto komu co sprzedaje, kto komu czego nie może sprzedać bo "sankcje". jest świetny film pokazujący jak to z grubsza wygląda naprawdę - Lord of War z 2005. dlaczego Taco nie zakończy wojny? bo jest mu ona na rękę i niestabilność w tym rejonie działa na jego korzyść (tu wstaw film konspiracyjny z żółtymi napisami #pdk) https://youtu.be/44jtyEVTPSQ

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy póki mamy pokój (i oby się to nie zmieniło) mamy płot na granicy, zęby smoka, zasieki, ziemianki, rowy, składy materiałów blisko granicy. Jest też infrastruktura pod zaminowane mosty, które w razie ataku można wysadzic.

Gdyby jednak ruskiej hołocie chciało się kraść nam kible, to ruszamy całą machiną wojenną, w tym minami

Nieprawdą jest, że państwa bałtyckie i Finlandia obecnie minują lub przygotowują się do minowania swoich granic w czasie pokoju.

@alaMAkota A SZKODA, PRZYDAŁOBY SIĘ. Postawić płot, podpiąć pod prąd, a pas 200 metrów zaminować tak, że jak któremuś zamarzy się zabawa w krecika, to to będzie jego ostatni błąd w życiu. Akurat jeśli chodzi o tego popierdoleńca z kremla i jego chore urojenia to nigdy nie powinno się mówić, że coś jest "wysoce nieprawdopodobne", bo z Ukrainą jeszcze 15 lat temu też było "niemożliwe" że ją zaatakuje. A potem cyk zielone ludziki, aneksja Krymu, roszczenia z d⁎⁎y o kolejne regiony, sprowadzanie ruskiej hołoty wagonami na przekręcone referenda, gadanie o denazyfikacji, gadanie o tym że Ukraina nigdy nie istniała, o laboratoriach z bronią biologiczną i voila- początek 2022 roku. Nie ma takiego ruchu, który byłby "nieproporcjonalny" w stosunku do tych popierdoleńców dlatego tak jak @kim_jestesmy_dokad_zmierzamy napisał- w obliczu wojny i zagrożenia, że i nas zaatakują wszystkie te festyniarskie konwencje i inne umowy z obiecywaniem bycia świętszym od papieża są nic niewarte. Bo jak się jest od frontu kilka(naście) tysięcy kilometrów i wygodnie siedzi w fotelu czytając o jakichś abstrakcjach, jak drony i rakiety, które ci bombardują domy codziennie, to bardzo łatwo się udaje białorycerzyka, gada o moralności i "uczuciach żołnierza, który cię atakuje ale tego na pewno nie chce robić". Szkoda tylko, że tego bambinizmu brakło już na atakowanego jak ten postanowi się bronić.

@alaMAkota nasza granicą z białorusią powinna być traktowana jak potencjalna granica z onucami - zasieki, miny, drony. nie jesteś na oficjalnym uzgodnionym i kontrolowanym przejściu granicznym - odeślemy twoje zwłoki w worku na ziemniaki

Zaloguj się aby komentować