Asystent ministra Czarnka zorganizował sobie urodziny w operze i zamówił koncert Bayer Full

hejto.pl

Nie cichną echa po głośnej sprawie urodzin asystenta ministra Czarnka (Bartosza Rybaka), który postanowił zorganizować sobie imprezę w gmachu opery wrocławskiej. Cała sprawa od samego początku była bardzo śliska. Najpierw wszyscy się wypierali, że żadnej imprezy nie było, a w późniejszym czasie zaczęły wypływać coraz to nowsze soczyste fakty.


Początkowo ustalono, że Rybak zaprosił do Opery Wrocławskiej swoich gości na sztukę pod tytułem „Cyganeria”. Wśród nich znalazł się m.in. sam minister Czarnek, zastępca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Adam Konieczny, rektorzy wyższych szkół w tym m.in. rektor Politechniki Wrocławskiej prof. Arkadiusz Wójs, rektor Akademii Muzycznej we Wrocławiu prof. Krystian Kiełb, rektor Collegium Humanum prof. Paweł Czarnecki oraz lokalni politycy PiS, w tym posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka z mężem, wicemarszałek województwa dolnośląskiego Marcin Krzyżanowski oraz kardynał Gerhard Muller prosto z Berlina.


Po tym, jak zwykli goście opuścili gmach opery, zaczęła się właściwa impreza, na której wystąpił zespół Bayer Full, grając m.in. swój wielki przebój „Majteczki w kropeczki”. Biesiadowano, bawiono się, pito i jedzono na scenie opery.


W późniejszym czasie z kolei wyszło na jaw, że za całe jedzenie (na kwotę około 20 tys. złotych) zapłaciła fundacja Instytut Europejski Pro Civium – Fundacja, bo to ona zamówiła cały catering. Ta zapłata pochodziła ponoć ze zobowiązań z tytułu wynagrodzenia dla pana Rybaka ze strony fundacji, za realizowane przez niego działania. O jakich działaniach mowa?


Fundacja ta wygrała bowiem co najmniej pięć przetargów już po tym, jak Rybak został zatrudniony jako pełnomocnik do spraw organizacji pozarządowych w ministerstwie Czarnka. Łączna wartość przetargów wynosiła 297 tys. złotych.


Hmm… wcale nie brzmi to podejrzanie, nic a nic. Szczególnie że prezes fundacji, Maciej Woś nie chce udostępnić sprawozdań finansowych z działalności fundacji. Twierdzi, że nie musi ich wysyłać do KRS, bo fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej.


źródło https://joemonster.org/

hejto.pl

Komentarze (15)

Znowu złe siły atakują obóz złodzi... tzn patriotyczny. Nie można sobie nawet posłuchać disco polo w operze ani nażreć za cudze na jej scenie.

Jeżeli opera umożliwia odpłatny wynajem sali, to - o ile nie jest to obarczone jakimiś dodatkowymi ograniczeniami - można robić tam... co się komu podoba. Tutaj akurat alarmowały środowiska artystyczne, że scena opery jest "niegodna" disco-polo. I tu się zgadzam. Jeśli jednak nie było klauzuli w umowie najmu, że disco-polo jest zakazane, to było koncert było legitny.

Tu jest link do oferty wynajmu:

https://www.opera.wroclaw.pl/1/pliki/_pl/other/wynajem_gmachu.pdf

@wrukwiony

wynajeli to za 1850zl, to ok cena wg ciebie?


Oczywiście, że nie, ale gdyby nie Bayer Full, to nigdy byśmy się o tym nigdy nie dowiedzieli.

Inną sprawą jest, że zależne od wpływów z budżetu instytucje kultury dają preferencyjne stawki "swoim", zwykle obejmujące same koszty.

Bayer Full w operze, o tempora, o mores, o k⁎⁎wa mać.

Żeby występować w operze trzeba słuchu, talentu i tysięcy godzin pacy, już z samego szacunku dla ciężkiej pacy muzyka klasycznego, nie mówiąc o osiągniętej przez niego klasie wypadało by nie zapraszać a zapraszanemu wypadałoby odmówić.


Gx

Zaloguj się aby komentować