Komentarze (9)
Tak, jazda na strusiu jest możliwa, ale jest to trudne, rzadkie i budzi kontrowersje pod względem dobrostanu zwierząt. Strusie mogą biegać z człowiekiem na grzbiecie (często w ramach atrakcji turystycznych), ale ze względu na budowę ich kręgosłupa, zazwyczaj dopuszcza się jedynie osoby o niskiej wadze (poniżej 80 kg). [1 , 2 , 3 ]
Kluczowe informacje:
-
Gdzie? Jazdy organizowane są głównie w miejscach hodowli (np. RPA, specjale farmy w USA lub wybrane miejsca w Europie).
-
Waga: Ograniczenie wagowe jest kluczowe, aby nie uszkodzić kręgosłupa ptaka.
-
Trudność: Jazda jest bardzo trudna i niestabilna, strusie nie reagują na komendy tak jak konie.
-
Zachowanie: Oswojone strusie bywają spokojne, ale przestraszone mogą być agresywne i niebezpieczne. [1 , 2 , 3 , 4 , 5 , 6 , 7 ]
Wielu ekspertów odradza tę praktykę ze względów etycznych, wskazując, że strusie nie są anatomicznie przystosowane do noszenia ciężarów. [1 , 2 ]
Swoją drogą struś to pewien bohater pandemii. W Kanadzie była ferma, gdzie pewien japończyk zdalnie prowadził badania w czasie covodi, nie spodobało się to rządowi, więc wystrzelali całe stado, waląc jak do kaczek, niszcząc dorobek i sens życia farmerów, którzy je teoretycznie posiadali, ale w praktyce nie mieli nic do gadania, a w krwii tych ptaków mogło być prawdziwe lekarstwo na covoda, w przeciwieństwie do tego syfu do którego zmuszali cały zachodni i zależny od niego fragment świata.
Oficjalnie chodziło o ptasią grypę, ale historia tej farmy temu zaprzecza - to zagtożenie nie było bezpośrednie i nagłe, ale wątpliwe po jednym teście, więc to był tylko pretekst, żeby monopol szepionkowy dalej funkcjonował, tu z RMF24:
Właściciele Universal Ostrich Farms podkreślali, że od 2020 roku nie hodują strusi na mięso, a ich działalność skupia się na współpracy naukowej m.in . z profesorem Yasuhiro Tsukamoto z Uniwersytetu Kyoto, interesującym się właściwościami strusiego systemu odpornościowego.
W mediach pojawiają się dwie różne informacje na temat wielkości stada strusi. Na stronie Universal Ostrich Farms właściciele mówią o 398 ptakach, ale media podawały w piątek, że strusi było między 300 a 330.
Protesty obrońców zwierząt
Sprawa wzbudziła kontrowersje, zwłaszcza wśród organizacji broniących praw zwierząt. Animal Justice apelowała do CFIA o przeprowadzenie testów na obecność wirusa ptasiej grypy u wszystkich ptaków przed podjęciem decyzji o uboju.
Przedstawiciele organizacji podkreślali, że zabicie setek zdrowo wyglądających strusi jest niehumanitarne i nieuzasadnione.
Ratować strusie chciał Robert F. Kennedy
Do walki o uratowanie stada włączył się m.in . amerykański miliarder John Catsimatidis, który pokrył koszty sądowe właścicieli farmy. Ratować zwierzęta chciał też Robert F. Kennedy. Amerykański sekretarz zdrowia zaproponował w maju współpracę z kanadyjskimi urzędnikami w celu przeprowadzenia dodatkowych badań ptaków, jednak jego oferta nie doczekała się oficjalnej odpowiedzi.
Strusie przetransportować na Florydę na swoje ranczo chciał dr Mehmed Oz, szef programów Medicare i Medicaid. Taka operacja wymagałaby jednak wydania pozwolenia, którego rząd Kanady nie mógłby zatwierdzić ze względu na zbliżający się nakaz wybicia ptaków. Dyskusje wokół sprawy podsycał fakt, że przez wiele miesięcy na farmie nie odnotowano nowych przypadków zachorowań wśród ptaków.
Zaloguj się aby komentować

