Ależ zaniedbuję obowiązki hejtowe. Wybaczcie, sezon wielkanocny mnie uderzył mocniej niż zwykle i mocniej niż przypuszczałem. Masa roboty.
Większość "branży" w panice, ciągle słyszę jakieś tłumaczenia, że "zmieniają się przyzwyczajenia", a u mnie dokładnie odwrotnie. Mimo zrobienia standardowego zapasu, to na wiele się nie zda, bo zamówienia lecą jak posrane.
Stąd nie mam za bardzo czasu na hejtowanie, prócz jakiegoś czasami wieczornego wysrywu - jak ten. Stąd proszę wybaczyć mi za nie piorunowanie, nie odpisywanie na privy, nie udzielanie się i kilka zaniedbanych rzeczy które powinienem wrzucać. Niestety, priorytety są inne.
Jeszcze bym znalazł chwilę więcej, ale dodatkowo muszę gospodarować czas na latanie z kolanem i rehabilitacją, bo tego nie mogę zaniedbać. To jednak zdrowie.
Nadrobię wszystko po Wielkanocy i oddam z nawiązką, obiecujem
#gownowpis