Aleksandr Kowalenko


Awdejewka…


Od 10 października rosyjskie siły okupacyjne prowadzą w rejonie Awdejewki intensywne działania ofensywne, dysponując do tego celu kolosalnymi środkami. Jednak już od ponad miesiąca nie udało im się zrealizować misji bojowych, które miały zostać zakończone 10 października (to nie pomyłka).


Dwa dni temu poszukiwany przez MTK zbrodniarz wojenny Władimir Putin po raz drugi w krótkim czasie, nie dłuższym niż miesiąc, odwiedził siedzibę Południowego Okręgu Wojskowego w Rostowie nad Donem. Żeby zrozumieć, nawet podczas ataku na Bachmut Putin nie odwiedził siedziby Południowego Okręgu Wojskowego, ale tutaj, w czasie miesiąca, dwie wizyty…


To po raz kolejny pokazuje, jak ważne jest dla Putina, przed Nowym Rokiem i wyborami w Rosji, osiągnięcie przynajmniej pewnego zwycięstwa na froncie, które mogłoby zostać podane konsumentom „informacyjnego fast foodu” jako coś epickiego i wielkie zwycięstwo.


Dlatego największa masa sił i środków na całej długości frontu jest obecnie skoncentrowana w rejonie Awdejewki. Tutaj gromadzone są jednostki 2 OWA, 8 OWA, 41 OWA, plus dodatkowe siły 90 TD. Wszystko to uzupełniają dywizje mięsne „Storm Z” i BARS.


Ponadto jeden z najpotężniejszych potencjałów artyleryjskich ROW koncentruje się w rejoni Awdejewki. Jest 120 ABr, 232 ABr, 385 ABr, 400 AP i 944 AP. Dodatkowo tutaj zlokalizowany jest 1 BrRKhBZ, w wyniku czego możemy zaobserwować tu już dość rzadkiego TOS-1A „Solntsepiok”.


Po przejęciu kontroli nad hałdą awdiejewską ROW zdołał przedostać się na prawą stronę linii kolejowej i kontynuować drogę w kierunku osady Stepowoje i zakladu Koksochim. Ale jednocześnie nie udaje im się zdobyć przyczółka w okolicy.


Pomimo tego, że ROW ma poważny potencjał artyleryjski, nie mogą go wykorzystać tak efektywnie, jak to możliwe, ponieważ większość dominujących wysokości jest pod kontrolą ZSU. Rosjanie działają obecnie na obszarze jednej dominującej wysokości, co nie daje im możliwości rozwinięcia.


Teraz ważne jest, aby nie pozwolić wrogowi zdobyć przyczółka po lewej stronie kawałka żelaza, co uniemożliwi ROW przeprowadzenie bardziej skoordynowanych działań szturmowych na Stepowoje i wejście do Koksochim.


Wróg nie jest w stanie osiągnąć sukcesu od Wodianoje do Siewiernoje. Od czasu, gdy ZSU wyparło ROW 7 listopada z szeregu pozycji na południe od wąwozu, nie zaszły żadne większe zmiany, chociaż zacięte walki w tym sektorze toczą się 24 godziny na dobę.


Tym samym to, co według rosyjskiego dowództwa miało zająć kilka dni, trwa już miesiąc i nie zostało w pełni ukończone.


Wojska rosyjskie ponoszą w tym rejonie ciężkie straty. Dziennie są to ilości rzędu od kilku kompanii do pełnego batalionu. Jednak pomimo początkowej porażki w ofensywie i kolosalnych strat, ROW nie ma zamiaru wycofywać się ze swoich celów, a ostatnie wizyty Putina tylko potwierdzają, jak ważne jest dla niego schwytanie Awdiewki. Za wszelką cenę i za koszt dowolnej ilosci przelanej krwi.


Z drugiej strony mówi to także o nieuniknionym wyczerpaniu się nie tylko jednostek, ale także o negatywnym wpływie na całe grupy żołnierzy, co będzie miało wpływ na całą grupę okupacyjną jako całość.


Chwała narodowi!


Na Wideo #31brygada rozdupca kolumnę ruskich pod Awdijiwką.


https://qu.ax/VdtY.mp4


Mirror

https://files.catbox.moe/n2gt6h.mp4


ROW - siły zbrojne rosji

ZSU - siły zbrojne Ukrainy

OWA - armia ogólnowojskowa


#ukraina #wojna #wideozwojny #rosja

Komentarze (4)

@kodyak Albo kacapy mają jakiś plan albo kołderką jest baaaardzo krótka.


Artyleria się skończyła i jest remis, ruscy biją w Awdijiwkę żeby ją zdobyć co osłabia resztę frontu, rzucają mięso i pancerze a Ukraińcy zaczynają sobie hasać po lewym brzegu rzeki i nawet mają bewupa. Na razie jest jeden ale jak będzie ich 20?


Jeżeli wziąć to na optymizm to Putin widzi że łatanie Czersonia zabierze zaopatrzenie Awdijiwce a to rozpieprzy okrążenie (plus czas na przerzut sprzętu i ludzi). Dlatego chce domknąć miasto i potem odzyskać lewy brzeg rzeki. Wygląda to tak jakby nie miał środków na jednoczesne działanie na dwóch końcach frontu.


Mogą też uważać że Ukraina nie da rady pod Czersonien i na razie lewy brzeg jest do zabezpieczenia małymi środkami dlatego przymykają oko na Ukraińców.

@Kronos oczywiście tak. Moje niedopatrzenie. Niestety ruskie są już po drugiej stronie, choć póki co to kolejna strefa śmierci dla ruskich, jednak pozycje Ukrainy zostały nieco odepchnięte od linii kolejowej.

Zaloguj się aby komentować