Fajnie by było, ale obawiam się, że to niestety nawet tutaj w końcu dotrze. Dajmy temu trochę czasu, niech hejto tylko odpowiednio "nabierze masy", to zaraz pojawi się ten sam gnój co na wypoku. Bo stety czy też nie- wypok nie był od początku zepsuty. Na początku też był fajny, miał ciekawy pomysł na siebie, który zaskoczył. Był taki jak teraz hejto- spokojny, uporządkowany, ludzie potrafili rozmawiać albo szybko znikali, znaleziska miały faktyczną wartość, a nie były any% speedrun przeklejką duplikatów i artykułów z innych portali. Cały syf się zaczął w momencie, jak wykop przebił się do szeroko pojętego mainstreamu.