@zachlapany_szczypior grałem w piłkę, w kilku zespołach to ja byłem tą pokraką która nie pasowała do zespołu i to na niższym poziomie. A potem w okręgówce krul szczelców dwa sezony i ulubieniec żuli, bo fajny team się zebrał, a mi się chciało kopać z ludźmi z którymi się rozumiałem. Grało mi się wyśmienicie, na tyle, że nawet jak nie ja, strzelałem wolne i trafiałem prawie wszystko. Aż mnie wzięli wyżej i tam już znowu grałem poziom B klasy, bo nikt nie ufa, piłek mało, to i nagle nieskuteczny
Zaloguj się aby komentować