Aktualuzacja #diabloh
Mniej czasu było ostatnie dwa dni, ale dophalem paladyna Pophala do końca czwartego aktu. Trzeci akt był specyficzny, znów dziwna mapa spowodowała, że w Podziemiach Łupieżców (Flayer's Dungeons) byłem po 2:30min (sprwdziłem bo sam byłem zszokowany). Normalnie tam to się idzie przez trzy poziomu labiryntu w dżungli. Ale ogólnie nie było problemów, poza tym że czasem najemnik zdychał. Akt IV był nieco trudniejszy z uwagi na obecność przeciwników ze sporą odpornością na ogień. Parę razy była niebezpieczna sytuacja jak utknąłem w tłumie, szczególnie kiedy do ataku używałem umiejętności Zeal (dwa szybkie ataki, więcej obrażeń i skuteczności ataku, ALE trwa dłużej i nie da się przerwać w połowie. Ryzykuj się w ten sposób, że przegapi się moment iż trzeba już spierdalać.) - ostatecznie zmieniłem na klasyczny atak dla bezpieczeństwa. Sam Diablo to była formalność bo ten jego najgroźniejszy atak nie działa dobrze jak bohater naparza mu mieczem w mordę.
Pophal tymczasem został odephany (celowe) - teraz przełączam na Czarodziejkę Hejtmionę. W ankiecie miała taki sami wynik jak nekromanta, to doceniłem to jak go goniła (bo początkowo bardzo przegrywała).
Kilka słów na temat czasu, bo to chyba najczęstszy komentarz. Tak, staram się robić akty w miarę szybko - w końcu postawiłem sobie limit czasowy. Na poziomie normalnym poniżej 1h/akt są jak najbardziej do robienia, w koszmarze być może będzie to nawet łatwiej (bo już mają sprzęt i umiejętności, które przyspieszają). Ale muszę nadrobić jak najwięcej czasu mogę, bo piekło będzie piekło. Mimo iż mapy na wyższych poziomach zazwyczaj nie są większe (są pojedyncze lokacje co tak mają - wieża hrabiny, kazamaty nienawiści) to rekompensuje to fakt, że nie trzeba schodzić po kostkę horradrimów. Po prostu potwory na najwyższym poziomie są trudne - mają dużo więcej życia, dużo więcej odporności, dużo więcej obrażeń zadają. Wolę mieć zapas czasu na tamte poziomy, bo być może trzeba będzie trochę pofarmić lepszego sprzęt czy doświadczenia.
Robienie gry szybko tak naprawdę opiera się na dwóch tematach - nie trzeba zabić każdego potwora i nie trzeba podnosić każdego przedmiotu. Tyle. Za zwyczajne potwory jest niewiele doświadczenia, za większość przedmiotów jest niewiele hajsu. Speedruny to też coś co mnie przyciągnęło z powrotem do Diablo2 jakieś 5 lat temu. Zupełnie nie interesuje mnie gra sieciowa (jestem zaawansowanym introwertykiem, nie amatorem w tej kwestii co się z ludźmi na piwo umawia :P), natomiast wyzwania quasisportowe jak najbardziej. Tutaj jakby ktoś chciał popatrzeć, najpopularniejszymi streamerami są MrLllama z USA i Kano z Australii, ale mamy nawet polskiego znanego speedrunnera o nicku BokserKabaty (nie jest tak popularny, ale wyniki ma świetne). Speedruny mają różne kategorie - oczywiście podział na bohaterów, ale także takie że robią tylko normal albo całą drogą do piekła (albo nawet dalej do Uberów - może kiedyś napiszę o tym). Są też tryby hardcore i softcore (w pierwszym jak zginiesz to jest GG). Link do rekordów jest taki: https://www.speedrun.com/pl-PL/d2r
Akt III/Palady: 46m
Akt IV/Paladyn: 45m
Statystyki:
Ukończone akty: 8/105
Czas łącznie: 6:34h
Ciekawe przedmioty: Crushflange (obecnie w stashu)
Postaci:
Zabójczyni Hasa - poziom 24 (akt 5/normal)
Paladyn Pophal - poziom 24 (akt 5/normal)
Czarodziejka Hejtmiona - poziom 4 (akt 1/normal)
#diablo2 #gry




