Achh już zaraz święta narodzin nazarejczyka. Wspaniały czas, nie tylko obżarstwa i chlania w opór, ale również awantur przy stole świątecznym, gdy ktoś ośmieli się zakwestionować sens istnienia boge lub też obrazi jarosława wielkiego, ale małego. A wy co robicie w tym czasie? to co wyżej, czy spokojny czas z partnerem/partnerką i jakimś filmem w tle?

Komentarze (8)

@Trzewiki_Joszuego Współczuję atmosferki.

U mnie normalnie, tradycyjna kolacja, a po prezentach świętujemy ważniejsze urodziny - mojego starego :3

Im wszyscy jesteśmy starsi, tym milej na wigilii. Z roku na rok co raz mniej akcentów religijnych, aż doszło do tego, że nie ma żadnego. Najpierw brak czytania Pisma, potem brak kolęd w tle, krzyża na stole, następnie świecy, potem opłatka. Została tylko choinka, skromne prezenty i taki bardziej wystawny rodzinny obiadek w miłej atmosferze No, ale nie ma się co dziwić. Większość niewierzących, ci którzy jeszcze wierzą, widzą co się dzieje z KK, a niemal wszystkie dzieciaczki nieochrzczone. Alkoholu u nas i tak nikt nie pił, ani nie pije na wigilii.

@Trzewiki_Joszuego u mnie jest rodzinny spęd, ale już się nauczyłem jak wrócić ze świąt do domu nie będąc totalnie wyczerpanym - robię sobie przerwy od ludzi albo w rogu kanapy albo w innym pokoju i jakoś się żyje.

Zaloguj się aby komentować