Achh już zaraz święta narodzin nazarejczyka. Wspaniały czas, nie tylko obżarstwa i chlania w opór, ale również awantur przy stole świątecznym, gdy ktoś ośmieli się zakwestionować sens istnienia boge lub też obrazi jarosława wielkiego, ale małego. A wy co robicie w tym czasie? to co wyżej, czy spokojny czas z partnerem/partnerką i jakimś filmem w tle?
Komentarze (8)
Im wszyscy jesteśmy starsi, tym milej na wigilii. Z roku na rok co raz mniej akcentów religijnych, aż doszło do tego, że nie ma żadnego. Najpierw brak czytania Pisma, potem brak kolęd w tle, krzyża na stole, następnie świecy, potem opłatka. Została tylko choinka, skromne prezenty i taki bardziej wystawny rodzinny obiadek w miłej atmosferze
Zaloguj się aby komentować