Owszem, roszczeniowe podejście pustych lalek jest powszechne, ale na szczęście nie jedyne obowiązujące. Ostatnio w jakimś gówno radiu pytali ile trzeba zarabiać żeby wystarczało na wszystko i żeby można żyć na luzie. Zszokowała mnie laska która zadzwoniła i powiedziała że... 6 tysięcy.