A wy, ile już katastrof klimatycznych przeżyliście?
#ekooszolomy #heheszki #koniecswiata #ciekawostki

A wy, ile już katastrof klimatycznych przeżyliście?
#ekooszolomy #heheszki #koniecswiata #ciekawostki

Jesteśmy w trakcie jednej, z rekordowymi suszami i temperaturami. Wrzesien byl cieplejszy niz czerwiec na co nie ma precedensu w historii pomiarów. Zmiany klimatyczne postepuja powoli, ale jednoznacznie w jednym kierunku. Zbliżamy się juz do momentu w ktorym ich bezwładność będzie niemożliwa do zatrzymania.
Doedukuj się na ten temat, poczytaj jakies publikacje naukowe. Za parę lat będziesz plakal z powodu milionów uchodźców z poludnia bo nie będzie dalo się juz zyc na tych obszarach Ziemi.
Od lat chyba 60 na zachodzie straszono ludzi przeludnieniem, pamiętam filmik z Brytyjskiej TV z lat 60, pytali dzieci jak będzie wyglądał świat w przyszłości i czego się najbardziej obawiają, większość z nich mówiło że najbardziej boi się przeludnienia i wielkiego głodu.
Tak prano ludziom na zachodzie mózgi, tak głęboko weszło, że w książkach SF i filmach SF ciągle przewijał się wątek przeludnionej ziemi. W Grze Endera religie są zakazane bo promują rodzicielstwo, a Polska jest obłożona sankcjami bo katolicy i nie podporządkowała się polityce jednego dziecka.
Na tym polega skuteczna propaganda - tak ludziom zaszczepić jakąś myśl, żeby potem sami to ciągnęli i rozdmuchiwali.
Wielu o tej metodzie pisało, Dukaj w Czarnych Oceanach też ten temat zahaczył.
Przy okazji wmawiano ludziom że lepsza kariera niż rodzina, bycie singlem jest fajniejsze, dopiero ostatnimi laty wychodzą badania że jednak nie, że statystycznie ludzie w stałych związkach są dużo szczęśliwsi. I nagle szoczek, wielkie zdziwienie w mass-mediach.
Ok idę założyć swoją foliową czapeczkę bo chemtrailsy podsłuchujo.

@Opornik wychodzą badania że jednak nie, że statystycznie ludzie w stałych związkach są dużo szczęśliwsi.
Na ten argument usłyszałem kontrę, że podobnie jak ze szczęśliwością ludzi wierzących, wynika z tego, że człowiek uczy się odczuwać szczęście mając jakieś braki i niedostatki, i jest to fałszywe szczęście w odróżnieniu od takiego, które odczuwasz mogąc się nieskrępowanie realizować.
Przytaczam w uproszczeniu, no i sam się nie zgadzam z powyższym.
Zaloguj się aby komentować