91 + 1 = 92
Tytuł: Gothic Remake
Developer: Alkimia
Wydawca: THQ Nordic
Rok wydania: 2026
Gatunek: fabularna gra akcji, RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 48h
Ocena: 7/10
Nawet wyszedł im ten remake, czuć klimat gothica, są pewne wady, nie wszystko mi się podobało, ale podchodziłem do gry negatywnie, bo te pokazy przez lata wyglądały słabo, ale finalnie całkiem przyjemny remake.
Dużo w mojej recenzji personalnych odczuć i czepialstwa, pewnie cieżko by im było zrobić remake, który zadowoli fana, któremu żadne zmiany nie pasują xD
Wizualia 8/10
Grafika wygląda naprawdę ładnie, jedynie włosy są jakoś dziwnie oświetlone przez większość czasu.
Oświetlenie też ładne, szczególnie podoba mi się płynne przejście z oświetlenia wewnętrznego na zewnętrze.
Fajne efekty pogodowe, chociaż ich intensywność mogłaby być trochę mniejsza, szczególnie tych zmniejszających widoczność.
Jeśli chodzi o design to wszystko wygląda bardzo ładnie, ale nie pasuje mi to do koloni karnej. Brakuje mi trochę brudu i biedy. Chociaż, nie wszędzie, w starym obozie fajne błotko.
Stroje kopaczy są ok, ale wszystkie zbroje wyglądają jak prosto od krawca, a w oryginale jak się przyjrzysz to wszystko oprócz szat magów jest połatane albo posklejane z losowych materiałów.
Biomy lodowe i wulkaniczne średnio tu pasują, nie podoba mi się ten pomysł.
Nowy wygląd potworów nawet spoko, mimo, że przed premierą bardzo nie pasowały mi te ścierwojady.
Dźwiek 8/10
Nie zwróciłem aż takiej uwagi na ścieżkę dźwiękową czyli była ok. Wydaje się całkiem zbliżony do oryginału.
Dubbing ogólnie jest spoko, chociaż niektóre kwestie są strasznie powolnie wypowiadane względem oryginału. Jedyny minus to głos głównego bohatera. Nie dość, że ma dziwną barwę głosu to często ma dziwną manière wypowiedzi i brakuje w tym głosie takiej pewności siebie i zadziorności.
Rozgrywka 7/10
UI jakoś mało czytelne, szczególnie ekwipunek. Te ikonki kategorii są mało czytelne, ja po czasie się bardziej nauczyłem na pamięć pozycji niż tych oznaczeń.
AI jest największym minusem tej gry. Nawet jeśli nie próbujesz abusować to nie jest zbyt wybitne. Nawet bym powiedział, że 25 lat temu Piranha zrobiła lepsze. NPC w grupie jak ich trasy kolidują potrafią zacząć biegać w różne strony, gubić aggro.
Ludzie po przegranej walce czasem natychmiast wstają, nawet nie zdążę zlootować, bo walczę z resztą grupy, walną eliksir i walczą dalej.
Kolizje broni z otoczeniem, ja nie jestem fanem, szczególnie gdy atak od dołu potrafi zaryć w ziemie i nie zauważyłem żeby ataki przeciwników też się blokowały o belkę.
Interakcja z obiektami jest dość powolna i sztywna, czasem postać się zawiesi w drodze. Najgorzej jak kliknę przez przypadek i trzeba czekać aż w końcu usiądzie naw tej ławce
Walka ok, ale postać się porusza zbyt ociężale. Samo wyprowadzenie ataków jest fajnie zrobione trzeba obserwować animacje i kliknąć kolejny atak w dobrym momencie żeby wyprowadzić kombo, ale dopiero w końcówce gry zacząłem to stosować, bo średnio potrafiłem na ciosy przeciwników reagować i mam wrażenie, że jest słaby impact hit lekkich broni więc wziąłem maczugę, bo mogłem wszystkich powalać.
Otwieranie zamków. Ciekawy pomysł, ale bez wydawania punktów to bez sensu, te kombinacje są po prostu za długie.
Rozwój postaci taki jak w oryginale, ale dodali kilka ciekawych rzeczy od siebie.
Wprowadzili dynamiczną ekonomią co trochę irytują na początku gdy się nauczyło pozyskiwania trofeów za 800 rudy a kły i futra sprzedasz po 3 bryłki i z każdą kolejną cena spada, bo inflacja tu rośnie w czasie handlowania. Ale skończyłem grę mając 10k rudy więc finalnie tragedii nie ma.
Progres postaci dobrze oddali, czuć tu gothica, powolne ciułanie rzeczy i uważanie żeby ścierwojad nie dziabnął cię pierwszy.
Fabuła 6/10
Kilka wątków fajnie rozwinęli, ale też trochę pozmieniali co mi się nie podobało, szczególnie w końcówce gry. Szczególnie drażniło, że niektóre kultowe dialogi brzmiały średniawo, nawet włączyłem sobie na youtube dla porównania.
Na pewno nie podobało mi się, że orkowie są tu cywilizowani jak w trójce a nie dzicy i plemienni jak w jedynce.
BUGI
Wyszedłem na skałę i strzelałem topielca questowego, który stał bez ruchu, bo nie mógł znaleźć trasy.
Czasem podczas jakiejś walki w mieście NPCe biegają wokół gracza, bo wyciągnął broń i zaczną atakować. Jest to bug, bo jak pokonam chłopka wystarczająco szybko to mają wyjebane.
Czasem potwory gubią aggro jak odejdziesz za daleko
Po 2 akcie postaci w tle zaczęły okazjonalnie mówić po angielsku, pewnie rytuał śniącego namieszał wszystkim w głowach xD
Na jednej walce z bossów dźwięki otoczenia były tak głośne, że nie słyszałem ani dialogu z nim ani dźwięków w walce.
Czasem skacząc po skałach postać zastygnie w animacji opadania.
Raz walcząc ze ścierwojadami na moście zrzuciłem jednego do wody i sobie tak stał.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry


