9/24
W nowej łazience nadrektora Modo wytarł ręce w szmatę i z dumą obejrzał swe dzieło. Lśniąca porcelana polyskiwała bielą. Miedź i mosiądz lśniły w blasku lamp.
Trochę go martwiło, że nie zdążył wszystkiego wypróbować. Ale pan Ridcully oświadczył: "Sprawdzi się w użyciu", a Modo nigdy się nie spierał z Dżentelmenami, jak o nich myślał. Zdawał sobie sprawę, że wiedzą dużo więcej niż on, i wcale mu to nie przeszkadzało. On nie grzebał przy osnowie czasu i przestrzeni, a oni trzymali sie z dala od jego szklarni. W jego opinii było to prawdziwe partnerstwo.
Terry Pratchett, Wiedźmikołaj
#uuk
